Adam Andruszkiewicz: Tu jest Polska

Kategoria: Opinie

piątek, 9. listopada 2007

ja.JPGListopad 2007 roku. Po ok. 14 dniach, od zakończenia kampanii wyborczej, pojawiają się liczne głosy i spekulacje, dotyczące wyników wyborów, frekwencji etc. Jednak najważniejszym zagadnieniem jest fakt, co sprawiło, iż dziś mamy taki, a nie inny podział mandatów w parlamencie, takie, a nie inne partie u władzy. 

 Na wstępie należy podkreślić, że według wielu politologów o zwycięstwie danej partii w wyborach, decyduje przede wszystkim program. Czy w Polsce aby na pewno tak jest?

Ostatnia kampania, pod względem konkretów programowych, niezależnie w jakiej dziedzinie, należała do najmizerniejszych i najsłabszych w ciągu ostatnich lat. Największe partie, tzn. Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska narzuciły społeczeństwu nowy typ kampanii, na styl USA, gdzie dominują tanie zagrywki mające na celu głównie ośmieszenie przeciwnika. Czwarta władza, umyślnie bądź nie, przyklasnęła, a tym samym wsparła nowy ”projekt” kampanii. Wyświetlając poza przeznaczonym na to czasem antenowym, śmieszne i prymitywne reklamówki obu partii, które nijak nie miały się do merytorycznej dyskusji, wskazała Polakom wybór. Ostatnie wybory, nie miały charakteru typowych wyborów, gdzie do walki o władzę pretendują dwie partie, z silną potencjalną opozycją na karku. Ostatnie wybory przybrały charakter plebiscytu, w których liczyły się praktycznie dwa obozy: ten bardziej ”proeuropejski” i ”liberalny” oraz ten ”konserwatywny”. Obydwa spod znaku ”mordo Ty moja”, czyli ich głównego ”przesłania”.           

W całym ferworze Polacy chyba nie mieli albo ochoty, albo możliwości przyjrzenia się innym propozycjom programowym. A szkoda.

Jedynym komitetem wyborczym, który w tej kampanii położył mocny nacisk na konkrety, głównie podatkowe i moralne, był Komitet Wyborczy Ligi Polskich Rodzin oznaczony numerem 3. W tym wypadku, sądzę, że zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy, muszą się z tym faktem zgodzić. KW LPR nie bawił się w śmieszne rozgrywki polityczne, bardziej przypominające komedię niż kampanię przed tak ważnymi wyborami. Wspólnie startujące ugrupowania, tj. Liga Polskich Rodzin, Unia Polityki Realnej oraz Prawica Rzeczypospolitej stworzyły bardzo nowoczesny jak na polskie warunki program, łączący w sobie daleko idącą wolność gospodarczą, ulgi podatkowe, z ochroną tradycyjnych wartości i interesu narodowego w Unii Europejskiej.  

W kwestiach gospodarczych, KW LPR proponowała rozszerzenie ulgi podatkowej na dzieci, zniesienie podatku PIT od przedsiębiorców, likwidację podatku od rent i emerytur czy zniesienie obowiązku płacenia na ubezpieczenie emerytalne OFE. Gdyby udało się wcielić w życie te postulaty, w Polsce oznaczałoby to największą rewolucję podatkową od kilkudziesięciu lat.  

Komitet Wyborczy LPR mówił jasno i otwarcie, o zagrożeniach wynikających z podpisania tzw. ”Traktatu Reformującego UE” (de facto konstytucji europejskiej), który w praktyce odbiera Polsce resztki suwerenności. Polska godząc się bezwarunkowo na ów ”traktat”, następnie zapewne zgodzi się na wymianę polskiej złotówki, na tą ”nową, jakże modną i praktyczną walutę, jaką jest euro”. Tak waluta UE (europejska to za mocno powiedziane), jest opisywana w różnego typu unijnych broszurach, które milczą o gwałtownym wzroście cen za artykuły, głównie spożywcze, przy jej wprowadzeniu, co w kraju o średniej płacy takim jak Polska, może wywołać tragiczne skutki. Także w  tym wypadku, jedynie politycy Ligi kategorycznie sprzeciwiali się przyjęciu tej waluty przez naszą Ojczyznę. 

Dość ważnym elementem kampanii połączonych sił prawicowych, były kwestie moralne oraz społeczne. Pełna ochrona życia dzieci nienarodzonych, podwyższenie i umocnienie statusu rodziny w świadomości Polaków, czy wycofanie wojsk polskich okupujących Irak - te, jakby się wydawało elementarne dla narodu sprawy, zostały silnie zaatakowane przez media i pozostałe strony biorące udział w walce o miejsca w parlamencie. Jak się okazało, niestety skutecznie.Program Komitetu oznaczonego nr 3 zawierał również inne bardzo ciekawe pomysły, których wcielenie w życie, usprawniłyby działanie naszego państwa. Sprzeciw wobec rozszerzania socjalistycznej biurokracji unijnej, ponowienie dyskusji nad wprowadzeniem większościowej ordynacji wyborczej, czy zniesienie finansowania partii politycznych z budżetu państwa - tak niewygodne kwestie dla innych partii politycznych, zostały poruszone tylko przez Komitet Wyborczy LPR. 

Wszystkie wyżej wymienione pomysły, znając determinację prawdziwie prawych polityków, mogłyby zostać powołane do życia. Mogłyby, gdyby tylko Polacy niezdecydowani, pesymistycznie nastawieni do polityki, a także Ci, którzy wzięli udział w tym przykrym plebiscycie ”PiS czy PO”’ oddali swój głos na listę nr 3, której przedstawiciele zaprezentowali najkonkretniejszy program minionej kampanii wyborczej. Wówczas, mielibyśmy prawo spodziewać się rzeczywistej rewolucji w naszym Kraju. 

Wyniki wyborów, pobudzają do refleksji, dlaczego tak konkretny program, oparty na zasadach wolności gospodarczej i wartościach moralnych, nie zdobył poparcia Polaków. Moim zdaniem przyczyny są dwie. 

Po pierwsze, niestety zdecydowana większość Polaków ‘’niedorosła’’ jeszcze do tak głębokich zmian gospodarczych. System socjalistyczny, który wywarł spory wpływ na mentalność naszego narodu, doprowadził do strachu wielu Polaków przed prawdziwą wolnością gospodarczą i słabszą opieką państwa, zamiast której należałoby ‘’brać sprawy w swoje ręce’’.Po drugie, po raz kolejny decydującą rolę odegrały media, które wraz z największymi partiami, ‘’zakodowały’’ w świadomości Polaków, iż w tej kampanii, wybór jest prosty: Albo Polska liberalna w rozumieniu PO, albo socjalna w rozumieniu PiS. Reszta, praktycznie się nie liczyła. 

Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż następne pokolenia dojrzeją do tak odważnych zmian w naszym Kraju, które są nieuniknione, a im szybciej zostaną wprowadzone, tym lepiej dla całego narodu. 

Adam Andruszkiewicz


Komentarzy: 2

  1. Ania piątek, 9. listopada 2007

    Mocno płaski ten tekst. Żadnej treści.

  2. adam piątek, 9. listopada 2007

    Jeśli ktoś nie chce, nie dostrzeże nigdy pewnych treści. Trudno.

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze