Aleksander Majewski: Dylemat
Kategoria: Opinie
środa, 28. lutego 2007
Znaczna część środowiska wolnościowego w Polsce (i nie tylko) prezentuje różny pogląd odnośnie “własności intelektualnej”. Ci, którzy czytali już ten BLOG albo WYWIAD z p. Miąsikiem, znają mój stosunek wobec infoanarchii, a właściwie uniwersalizmu Wolności.
Niestety postawy zamordystów “własności intelektualnej”, pokazują, że Wolność, prawdziwa Własność i Sprawiedliwość są przez nich respektowane tylko wtedy, gdy nie stają na drodze ich osobistych korzyści. Niestety pogrobowcem postmarksistowskiego spojrzenia na rozwój technologii okazał się być znany pisarz, twórca cyklu książek o Jakubie Wędrowyczu, p. Andrzej Pilipiuk. “Rzemieślnik” (jak sam siebie określił) słowa pisanego w sposób dosyć histeryczny zareagował na wywiad jakiego udzielił mi p. Miąsik. Ba, nawet pewne ślady michnikowszczyzny można dostrzec w polemice p.Pilipiuka. I tak zasugerowana została nie tylko bezmyslność p. Macieja, niezgodny z dogmatami większości UPRowców, mój stosunek do “własności intelektualnej”, ale także wątpliwości została poddana inteligencja i moralność kadry dziennikarskiej eCzasa, w tym niżej podpisanego:eCzas.net Pana Andrzeja uspokajam i zapewniam, że ze stanem mojego ducha wszystko w porządku - nie musze się obawiać tego, że nowe technologie zabiorą mi możliwość zarabiania pieniędzy.
Niemal w tym samym czasie zerknąłem do serwisu Wolność i Kapitalizm, który publikuje moje teksty, i znalazłem dosyć ciekawy temat:Kapitalizm.org
No i przyznajcie Państwo sami… Czy licencja CC, o której rozmawiałem z p. Miąsikiem (eCzas.net) nie jest najlepszym i najbardziej satysfakcjonującym dla obydwu stron rozwiązaniem?
blog autora: alekmajewski.blox.pl
Komentarzy: 4
- Andrzej Pilipiuk środa, 28. lutego 2007
widzę że się Autor tekstu nie zdecydował podjąć merytorycznej dyskusji. Proponuję zatem NIEZWŁOCZNIE publicznie odszczekać zarzucenie mi postmarksizmu i michnikowszczyzny. Zważywszy na sposób wyeksponowania tekstu na stronie WiK czekam na sprostowanie i przeprosiny dziś (6 III 2007) do godzininy 12-tej.
- Andrzej Pilipiuk środa, 28. lutego 2007
czas minął. ani reakcji, ani sprostowań, ani przeprosiń. * Powyższe dopisuję zatem do prywatnego katalogu wysokoków świadczących o głupocie, szczeniactwie i braku odpowiedzialności rozmaitych niedowartościowanych osób usiłujących podpinać się pod środowiska prawicowe. * Kadry panowie - kadry decydują o wszystkim. u was nawet sekretariat nie działa... I Wy chcecie walczyć z czerwonymi? I Wam marzy się wolność, własność, sprawiedliwość etc? * kupcie sobie wiaderko i łopatki i w piaskownicy czekajacie na wprowadzenie norm iso na piasek. Byłoby śmiechu warte gdyby nie było takie smutne.
- Carlit środa, 28. lutego 2007
Jest w kwestii prawa autorskiego i własności intelektualnych różnica zdań w szeroko pojętym środowisku konserwatywno liberalnym. Libertarianie jak słusznie Pan Andrzej zauważył przychylają się do rozwiązań, z którymi Pan się nie zgadza a ja jestem sceptyczny. Materia, o której rozmawiamy jest bardzo szeroka i odnoszę wrażenie, że rozmawiamy bez uzgodnienia definicji oraz przedmiotu sporu to powoduje niepotrzebne emocje i tym bardziej niepotrzebne epitety. Serwis eCzas.net jest miejscem, w którym spotykają się rożne stanowiska, dlatego o spór nietrudno, ale apeluję do wszystkich o to, aby ważyli słowa. Jednocześnie zapewniam, że będziemy dalej toczyć dyskusję w tej materii. Potrzebne jest porozumienie albo zarysowanie dokładnych linii, które dzielą. Na publikację czeka jeszcze odpowiedź pana Macieja Miąsika a także artykuł Mateusza Machaja z „Opcji na Prawo”. Będą to kolejne głosy w tej dyskusji. Grzegorz Lepianka, redaktor naczelny.
- Carlit środa, 28. lutego 2007
Panie Andrzeju i jeszcze prośba. Bardzo chciałbym się z Panem skontaktować, ale nie znalazłem namiaru. Chcielibyśmy bardzo przeprowadzić wywiad również z Panem a przynajmniej porozmawiać. Aby ustalić gdzie leży prawda lub, choć trochę się do niej zbliżyć zawsze trzeba zaprezentować opinie różnych strony sporu. Mój e-mail: Grzegorz.Lepianka@interia.pl jeżeli jest to możliwe to bardzo bym prosił o kontakt. Z poważaniem Grzegorz Lepianka. Redaktor Naczelny.

