Bogdan Pliszka: Żydowcy wrogowie Izraela

Kategoria: Opinie

czwartek, 17. kwietnia 2008

Motto „„Słuchajcie tego, wy, naczelnicy domu Jakuba, i wy, wodzowie domu Izraela, którzy czujecie wstręt do Prawa i wykrzywiacie wszystko, co proste! Budujecie Syjon, przelewając krew, a Jerozolimę, popełniając zbrodnię. Dlatego z powodu was Syjon będzie zorany jak pole, Jerozolima stanie się kupą gruzu, a góra Świątyni zalesionym wzgórzem.” Mich 3;9-12”

Dla każdego, kto choć trochę interesuje się polityką międzynarodową jasne jest, że większość muzułmanów – oględnie mówiąc - nie przepada za Państwem Izrael. Wśród muzułmanów zaś, szczególną niechęcią darzą państwo żydowskie Arabowie, z których najbardziej radykalni są Palestyńczycy. Zapewne znalazłoby się sporo niechętnych Izraelowi także wśród niemuzułmanów, np. wśród wielu prominentów – rodzącej się – Unii Europejskiej, którzy z „łezką w oku” wspominają zapewne czasy młodości spędzone nierzadko w lewackich komunach, jakże często goszczących „bojowników palestyńskich” umykających policyjnym zasadzkom? W Stanach Zjednoczonych, zaś, najbardziej radykalny antysemityzm głoszą organizacje walczące o prawa… czarnej społeczności! Co jednak najbardziej interesujące istnieją również niemałe społeczności żydowskie, które – oględnie mówiąc – nie przepadają za Izraelem.

Generalnie rzecz ujmując już w międzywojniu postawy diaspory żydowskiej były bardzo zróżnicowane. W zależności od tego, co przyjąć za wykładnię owych postaw można podzielić żydów na…żydów i Żydów! Pierwsi uważali się za wyznawców judaizmu, drudzy zaś za naród żydowski. Nawet jednak w pierwszej grupie występował podział na zwolenników asymilacji i zwolenników pielęgnowania odrębności. Zwolennicy asymilacji za swój cel uważali taką sytuację, w której żyd będąc wyznawcą religii mojżeszowej, będzie równocześnie pełnoprawnym członkiem społeczeństwa, w którym przyszło mu żyć. Najbardziej była ta postawa widoczna wśród żydów niemieckich, którzy od przeciętnego Niemca różnili się tym, że zamiast w niedzielę do kościoła czy zboru, udawali się w piątek do synagogi. Co istotne niemieccy żydzi bardzo często byli wyznawcami klasycznego, przedhitlerowskiego, niemieckiego nacjonalizmu. Na przykład podczas plebiscytu na Górnym Śląsku niemal wszyscy żydzi opowiedzieli się za przynależnością tych ziem do Niemiec.

W międzywojennej Polsce również nietrudno natknąć się na takie postawy: Leśmian, Słonimski, Tuwim to tylko najbardziej znani spośród zasymilowanych polskich żydów. Niemała jednak część społeczności żydowskiej odrzucała taką postawę na rzecz pielęgnowania własnej odrębności. Złowrogo dziś brzmiące słowo getto jest wszak słowem żydowskim oznaczającym dobrowolną(!) izolację. Postawa taka miała zapewnić przetrwanie religii i kultury żydowskiej, narodu żyjącego w diasporze. Nie da się ukryć, ze największy odsetek tak żyjących żydów mieszkał w latach dwudziestolecia międzywojennego na ziemiach II Rzeczypospolitej. Było to tym łatwiejsze, że międzywojenna Polska, hołdując tradycji Rzeczypospolitej Obojga Narodów zapewniała żydom sporą autonomię i możliwość kultywowania własnych tradycji. Podobnie zresztą jak Cyganom, którzy jednak nie są tematem niniejszej analizy.

Innym wyróżnikem były postawy polityczne żydów. O ile wśród zwolenników samoizolacji nie miały one większego znaczenia – wszak chodziło o ocalenie własnej odrębności, a miejsce, w którym się to robiło miało znaczenie drugorzędne – o tyle wśród zwolenników asymilacji dawało się zauważyć bardzo zróżnicowane sympatie polityczne, pociągające za sobą bardzo różną ocenę zastanej rzeczywistości. Najłatwiejszą do opisania jest tak zwana „żydokomuna”, a więc żydzi wyznający komunizm. Dla żyda – komunisty świat był stosunkowo prosty do opisania, podobnie zresztą jak dla każdego komunisty. Dzielił się na dobry Związek Sowiecki i złą…resztę świata!

Oczywiście w tym „złym świecie” również trafiali się dobrzy ludzie, a byli nimi ci, którzy kochali Kraj Rad. Gdyby jednak ktoś miał problemy z ich rozpoznaniem zawsze mógł liczyć na „partię”, która wszak nigdy się nie myliła! Drugą grupę stanowili syjoniści. Syjonizm był ruchem politycznym stawiającym sobie za cel budowę państwa żydowskiego. Termin „syjonizm” pochodzi od słowa „Syjon” (hebr. ציון), będącego jednym z określeń na Jerozolimę i Ziemię Izraela, wspomnianym w Biblii. Został on utworzony na opisanie żydowskiego nacjonalizmu przez austriacko-żydowskiego dziennikarza Nathana Birnbauma.

Założył on pierwsze stowarzyszenie studentów-żydów Kadimah. Słowo „syjonizm” zostało użyte po raz pierwszy przez Birnbauma w jednym z pierwszych numerów wydawanego przez niego w języku niemieckim czasopisma Selbstemanzipation w 1890. Sam Birnbaum później odwrócił się od syjonizmu, przez pewien czas był zwolennikiem autonomizmu, aż w końcu został sekretarzem generalnym antysyjonistycznego religijnego ruchu Agudat Israel. W międzywojennej Polsce najsilniejszą partią syjonistyczną była Poalej Syjon (z hebr. Robotnicy Syjonu, פועלי ציון, jid. Jidisze Socjalistisz-Demokratisze Arbeter Partaj „Poalej Cion”). Nawet ta partia jednak nie zdołała utrzymać jedności i w 1920 roku podzieliła się na Poalej Syjon – Lewica i Poalej Syjon – Prawica. Ci działacze Poalej Syjon, którzy na V konferencji Światowego Związku Poalej Syjon w Wiedniu nie opowiedzieli się za zerwaniem kontaktów biura organizacji z III Międzynarodówką, utworzyli Poalej Syjon - Lewicę.

Grupa ta była szczególnie silna w Polsce, gdzie opowiadała się za zacieśnianiem więzów łączących polskich Żydów o socjalistycznych poglądach ze światowym ruchem robotniczym. Jednocześnie jej członkowie postulowali uspołecznienie środków produkcji, budowę ustroju socjalistycznego, konieczność wsparcia emigracji żydowskiej do Palestyny i stworzenia tam socjalistycznego społeczeństwa. W Polsce tymczasem pragnęli utworzenia autonomicznych instytucji żydowskich, wyłączenia spraw wyznaniowych spod kompetencji gmin i uznania języka jidysz za narodowy język polskich Żydów. Dla odmiany Poalej Syjon - Prawica należała do Światowej Organizacji Syjonistycznej i Ligi Pomocy Pracującym w Palestynie.

Główne założenia programowe w okresie międzywojennym:

· autonomia kulturalna i narodowa świeckiej gminy żydowskiej,

· uznawanie przewagi języka hebrajskiego w Palestynie, a w Polsce - jidysz,

· opozycyjny stosunek do rządów sanacyjnych w Polsce, choć partia skupiała się przede wszystkim na działalności pośród swojego żydowskiego elektoratu, a w mniejszym stopniu decydowała się na udział w bieżącym życiu politycznym II RP.

Inną partią żydowską w międzywojennej Polsce był Bund (w jęz. jidysz בונד - Związek); pełna nazwa - אַלגעמיינער ייִדישער אַרבעטערסבונד אין ליטע, פּוילן און רוסלאַנד (Algemejner Jidiszer Arbetersbund in Lite, Pojln un Rusland) - Powszechny Żydowski Związek Robotniczy na Litwie, w Polsce i Rosji; ros. Всеобщий еврейский рабочий союз в Литве, Польше и России) - lewicowa, antysyjonistyczna partia żydowska działająca w kilku państwach europejskich w okresie od lat 90. XIX wieku do drugiej połowy lat 40. XX wieku. Bund był partią lewicowo-socjalistyczną, opowiadającą się za głęboką demokracją i uspołecznieniem środków produkcji, lokującą się w tradycji marksizmu.

Bund opowiadał się za kulturalną autonomią dla Żydów wschodnioeuropejskich, utworzeniem laickiego szkolnictwa i wspieraniem kultury w języku jidysz. Bundowcy wierzyli, że dzięki temu Żydzi nie ulegną asymilacji i zachowają swoją odrębność. Co jednak istotne, Bund był partią antysyjonistyczną, a więc przeciwną ruchowi na rzecz powrotu do Palestyny, oraz antyreligijną.

W 1948 roku spełniło się marzenie syjonistów; na mapie politycznej świata pojawiło się Państwo Izrael. Jako państwo, które z założenia miało stać się przystanią dla ocalałych z holokaustu musiało budować swoją tożsamość w opozycji do niedawnych wydarzeń II wojny światowej. Obywatel Izraela miał być człowiekiem czynu, silną jednostką, zwycięzcą… Szoah to było dobre usprawiedliwienie dla tworzenia nowego bytu państwowego, który w założeniu miał zapobiec w przyszłości powtórzeniu się dramatu żydów z II wojny światowej, ale dla budowy państwa nie potrzebne było rozpamiętywanie klęski…

Dla budowy państwa potrzebna była wielka idea, dla której przybywający z całego świata żydzi mogliby żyć. Dlatego też pierwszym z czego zrezygnowano, były języki żydowskiej diaspory; jidysz i ladino. Wszak oba były językami klęski. Zdecydowano się na język hebrajski, w nawiązaniu do czasów starożytnych. Problem polegał jednak na tym, że hebrajski był w owym czasie językiem martwym. Na co dzień żaden żyd się nim nie posługiwał. Kolejnym pomysłem twórców Izraela był świecki charakter państwa. Idea ta nie budzi, aż tak wielkich emocji w społeczeństwach chrześcijańskich, często skażonych ideami rewolucji francuskiej, dla żydów jednak była to nowość. Wszak ich naród przetrwał dzięki wyznawanej religii!

Co więcej religia i kultura diaspory były niemal nierozerwalne. I na koniec sprawa najważniejsza; czy w ogóle Państwo Izrael mieści się w planach Boga wobec narodu wybranego? Nie może dziwić, że wobec tak postawionych pytań i, jakże nieoczekiwanych, dla władz izraelskich odpowiedzi, znalazła się – całkiem niemała – grupa żydów…kontestujących Państwo Izrael!

Najbardziej znaną ich reprezentacją jest organizacja, a raczej ruch judaistyczny Neturei Karta (aram..: נטורי קרתא „Strażnicy Miasta”). Sam ruch pisze o sobie ” Neturei Karta nie jest organizacją sensu stricto, oznacza raczej tych wszystkich religijnych żydów, którzy uznają tradycyjną opozycję względem idei syjonistycznej. Jest niemożliwym pogodzić propagandę syjonistyczną z zasadami judaizmu. Są to dwa różne światy - wrogie sobie i nawzajem wykluczające się.

Niemal 2000 lat temu naród żydowski utracił swoją państwową suwerenność. Dla syjonistów utrata suwerenności Izraela jest jedynie konsekwencją politycznej i militarnej słabości narodu. Stąd też uważają, iż możliwa jest restauracja świetności Izraela drogą polityczno - militarną.

Jest to logiczne rozumowanie w kategoriach politycznych, socjologicznych, czy też biorąc pod uwagę psychologiczne konsekwencje jakie pozostawił po sobie holokaust. „Logiczne” - choć, jak pokazuje praktyka - w sferze moralnej, prowadzące do wynaturzeń i niesprawiedliwości.

Dla judaizmu - utrata niepodległości Izraela - nie była li-tylko faktem politycznym, zaistniałym w określonej sytuacji historycznej. Ma ona swój głęboki wymiar mistyczny i moralny. Wygnanie było przede wszystkim konsekwencją moralną, i koniec jego nadejść może tylko tą samą drogą.

Nie mamy prawa ustanawiać żadnej „żydowskiej państwowości” na Ziemi Świętej - do czasu zbawienia całej ludzkości. W sensie spirytualnym wygnanie to stan duchowy, który może się odmienić jedynie poprzez wypełnianie nakazów naszej świętej Tory. W sensie materialnym; restauracja państwa żydowskiego jest zakazana [Talmud, traktat Ksuwojs 111a] ponieważ prowadzi do wojny, ucisku innych narodów i nasilenia nienawiści między żydami i nie-żydami.

Rozwiązanie „zaproponowane” przez syjonistów nie ma nic wspólnego z Torą, judaizmem, ani z elementarnymi zasadami sprawiedliwości. W konsekwencji ich droga stało się wygnanie żyjącego tam od wieków narodu palestyńskiego, stworzyło sytuację bez wyjścia, samonakręcającą się spiralę przemocy i nienawiści.”

Neturei Karta odrzuca prawo Izraela do istnienia z tych samych przyczyn, dla których syjoniści istnienie tegoż państwa usprawiedliwiają. Dla ortodoksów z Neturei Karta, Izrael jest bowiem – jak widać w załączonej deklaracji- nie tyle uosobieniem marzeń, ile bluźnierstwem wobec Boga! Boga, z którym wszak żydów łączą więzy szczególne. Zgodnie z motywowanymi religijnie tezami ortodoksyjnych żydów Izrael może powołać do życia tylko(!) mesjasz.

Mesjasz, który będzie zarówno religijnym, jak i politycznym spełnieniem obietnicy danej ludowi Izraela przez Boga. Co więcej decydując się na język hebrajski, który we współczesnym Izraelu używany jest na co dzień, twórcy państwa popełnili kolejne bluźnierstwo. Dla żydowskich ortodoksów jest to bowiem język, którym należy rozmawiać z Bogiem i…tylko z Bogiem. Sam zresztą idea świeckiego państwa żydowskiego jest dla Neturei Karta bluźnierstwem wobec Boga, wszak naród przez Boga wybrany nie może budować państwa opartego o prawa stworzone przez ludzi.

Tym bardziej, że istnieją prawa dane przez samego Boga, a więc doskonalsze. Neturei Karta jest przy tym ruchem pacyfistycznym, odrzucającym przemoc. Jego uczestnicy odmawiają, z przyczyn religijnych, służby wojskowej, co w Izraelu jest bardzo źle widziane. Kłopot w tym, że dla ortodoksy z Netureji Karta służba wojskowa byłaby złem podwójnym. Po pierwsze uczestniczyłby on – a przynajmniej mógłby uczestniczyć – w wojnie. Po drugie, wojna ta toczy się w obronie państwa będącego tworem szatana i bluźnierstwem wobec Boga. Pacyfizm nie zabrania jednak wspierania ruchów i organizacji sięgających po przemoc! Z tej też przyczyny Neturei Karta ochoczo wspiera „dotacjami” organizacje…palestyńskie.

Jest to zresztą całkiem zrozumiałe; jeśli Izrael jest tworem szatana, a Palestyńczycy walczą z Izraelem, to de facto walczą z szatanem! A że na koszt izraelskiego podatnika, bo jako organizacja religijna Neturei Karta ma prawo do dotacji budżetowych w Izraelu…Cóż, w ten sposób zyskuje on – podatnik - szansę, by choć w części odkupić swe winy wobec Boga. Kolejną ciekawostką jest stosunek Neturei Karta do problemu państwa palestyńskiego. W jednej z deklaracji ortodoksi piszą: „Pojawiają się liczne pytania o nasz stosunek do.. no właśnie, do czego? Do ogólnie pojętej sprawy palestyńskiej? Idei jednego, dwu, trzech, czterech państw w tym regionie? Proszę zrozumieć, Neturei Karta nie jest jedną, scentralizowaną, zamordystyczną partią o sztywno ustalonej linii politycznej. Nawet to, co tutaj piszę, proszę nie traktować jako oficjalnego stanowiska NK-Polska.

To jedynie moja opinia i co najwyżej osób podobnie myślących.

Jesteśmy zdecydowanie przeciwni idei żydowskiego państwa na Ziemi Świętej zanim Haszem nie zbawi całej ludzkości i, jak to zapowiedział przez proroków nie “odmieni oblicza świata”. Jakiekolwiek żydowskie państwo tworzone w tym regionie przed przyjściem Moszijach Cidkejnu jest wbrew woli Wszechmocnego, niesie sobą wojnę, zniszczenie, nienawiść i niesprawiedliwość.

Jesteśmy przeciwni żydowskiemu nacjonalizmowi. Naszą ojczyzną jest Tora. A naszym jedynym wojskiem i bronią - micwos. Syjoniści zwykli nazywać żydów anty-syjonistów, “żydami nienawidzącymi samych siebie”. Czy Polak przeciwstawiający się polskiemu nacjonalizmowi nienawidzi polskości? Jeśli nacjonalizm jest istotą polskości - faktycznie. Lecz nacjonalizm nie jest istotą i fundamentem żadnego normalnego narodu. Żydowski nacjonalizm, czy też nacjonalizm religijny nie jest istotą ani żydowskości, ani judaizmu. Jest wrzodem na duszy narodu, objawem choroby, którą ufamy, uda nam się kiedyś przezwyciężyć i wyleczyć jej skutki.

Nasz brak poparcia dla żydowskiego nacjonalizmu, oznacza również brak poparcia dla innych ekstremistycznych nacjonalizmów i terroryzmu.

Państwo syjonistyczne nie jest państwem sprawiedliwym. Tam zabija się ludzi. W imię, czego?
W imię idei „państwa”, „jedności”, „bezpieczeństwa”, w imię idei „powrotu do ziemi ojców”? Chyba żadna religia nie wytworzyła tak pokracznej i prymitywnej eschatologii jak żydowscy liderzy /by nie użyć określenia rabini/ nacjonalistyczno - religijni.
Nie jesteśmy politykami, dlatego też wypada nam się powstrzymać od proponowania następnego „złotego środka” rozwiązania problemu, który na tych terenach narasta od przeszło pięćdziesięciu lat.

Czekamy na świat, w którym żadna żydowska wdowa, żadna muzułmańska wdowa nie będzie wznosić swoich łez do Wszechmocnego. Czekamy na czas, kiedy naprawdę wspólnie rozwiążemy wszystkie problemy.” Jak więc widać Neturei Karta chętniej zaakceptuje niepodległą Palestynę niż niepodległy Izrael.

Kolejny problem to stosunek Neturei Karta do holokaustu. Oczywiście wyznawcy ortodoksyjnego judaizmu nie negują faktów i pojawiające się tu i ówdzie sugestie jakoby było im po drodze z historykami-rewizjonistami są nieprawdziwe. Rzecz jednak w czym innym. O ile dla syjonistów holokaust był wydarzeniem potwornym, o tyle dla Neturei Karta był on karą Boga za grzechy narodu wybranego, który zamiast wypełniać Przykazania bluźnił Bogu szukając zwodniczych idei: socjalizmu, liberalizmu czy syjonizmu. Czyli, tak naprawdę, oddając cześć „złotym cielcom”. Sami zresztą piszą o tym w jednej ze swoich deklaracji: „Dlaczego gwałcisz porządek boski?

To się nie uda.

“W ostatnich czasach problem pokoju na świecie, pokojowych konferencji zajmuje wiele miejsca. Stał się tematem niezwykle “medialnym”. Nasze stanowisko w tej kwesti opiera się wyłącznie na Torze. Nie możemy ignorować Tory, skoro Bóg - Dawca Tory pozostaje wierny jej zasadom w odniesieniu do nas.

CO MÓWI TORA?

Według Tory, 3263 lata temu otrzymaliśmy Ziemię Świętą od samego Boga. Nie było to jednak nadanie bezwarunkowe. Jeśli będziemy się stosować do Tory i przestrzegać jej Drogi, - ta Ziemia będzie nasza. Jeśli nie - zostaniemy wyrzuceni. Zgrzeszyliśmy. Zostaliśmy wypędzeni. Nawet w czasach gdy byliśmy bardzo silni. Prorok Jeremiasz powiedział: Wszyscy królowie i ludzie świata nie wierzyli, że jakikolwiek najeźdźca byłby zdolny przejść przez bramy Jeruzalem…. Z powodu naszych grzechów zostaliśmy wygnani z naszej ziemi. I tylko poprzez całkowity żal Wszechmocny sam , bez żadnych ludzkich wysiłków czy interwencji, uratuje nas z wygnania. Wówczas nastąpi powszechny pokój. Stanie się to po nadejściu proroka Eliasza i prawdziwego Mesjasza. Nie przez moc i nie przez władze, tylko dzięki Memu duchowi (Zachariasz rozdział 4) . Syjoniści odrzucili żydowska wiarę i twierdząc, że lekarstwem na ‘żydowski problem’ jest posiadanie silnego państwa z silną armią. Ta wymiana uświęconej wiary na nacjonalizm niszczy świętą istotę żydów. Przyniosła wojnę, śmierć i rozlew krwi. Rezultatem jest ich państwo, najniebezpieczniejsze miejsce dla żydów.

ZDRADA

Syjoniści poświęcili wiele żydowskie istnień w swych ciągle trwających konfliktach. By osiągnąć swój cel zawsze świadomie wywoływali antysemityzm. Podczas II wojny światowej byli przeciwni dawaniu pieniędzy na ratowanie Żydów. Lider syjonistów Yitzhak Greenbaum powiedział podczas przemówienia w Tel Avivie 18 lutego 1943 roku, że ktoś powinien stawić opór tej fali drugorzędnych roszczeń . Powiedział także: Jedna krowa w Palestynie jest ważniejsza niż wszyscy europejscy Żydzi. Ich interesem nie było ratowanie Żydów, przeciwnie, im więcej żydów ginęło - tym większym było dla nich atutem i kartą przetargową. Ich mottem było rak bedam (tylko przez krew dostaniemy ziemię).

RABINI OSTRZEGALI PRZED NIEBEZPIECZEŃSTWEM

Największe rabiniczne autorytety ostrzegały przed niebezpieczeństwem syjonizmu. Entuzjazm dla syjonizmu i wszystkich jego przedmiotów ‘kultu’: armią, ambasadami, flagą itd., jest według Tory, dziełem jacer hara . Ale prawdziwa wiara żydów nie zmieniła się, a pokojowe rozmowy, przeszłość, przyszłość czy teraźniejszość, nie są w stanie jej zmienić. Nie może być prawdziwego pokoju tak długo jak państwo syjonistyczne istnieje, Syjonistyczne państwo jest największą katastrofą dla Żydów! Nie ma pokoju dla czyniących zło , powiedział Bóg. (Izajasz 48 i 57)

TRZY PRZYSIĘGI

Zostaliśmy zobowiązani przez Wszechmocnego by nie stosować siły w celu założenie państwa, nie buntować się przeciwko narodom, pozostawać lojalnymi obywatelami i nie opuszczać wygnania przed czasem. Nawet gdyby ziemia był nam dana przez wszystkie narody, nie mamy pozwolenia by to zaakceptować. Zgwałcenie przysięgi sprawi, iż staniemy się zdobyczą jak jeleń albo antylopa w lesie (Talmud Ksuwojs 111a). Żydzi mieszkali w Palestynie w pokoju i harmonii z Palestyńczykami aż do nadejścia syjonistów. Prawdziwi żydzi są nie tylko przeciwko okupacji Zachodniego Brzegu i Gazy z jej codziennymi gwałtami i zabójstwami, ale także przeciwko całej okupacji palestyńskiej ziemi. Według Tory, cała Palestyna powinna być zwrócona Palestyńczykom.

- Według Tory, Żydzi nie mogą przelewać krwi, krzywdzić, poniżać czy dominować nad innymi ludźmi.

- Niech świat wie, że bycie Żydem znaczy bycie oddanym Torze i odrzucenie syjonistycznej herezji. W syjonistycznym państwie
Żydzi cierpią religijne prześladowanie i nietolerancję. Nawet groby naszych przodków są niszczone i bezczeszczone zgodnie z syjonistycznym planem zniszczenia żydowskiej religii. Nawet jeśli syjoniści są zwolennikami przestrzegania religijnych praw to wciąż będzie to państwo ateistyczne, fakt jego istnienia- jest sprzeczny z Torą..

- Syjonistyczni politycy i ich współtowarzysze nie przemawiają w imieniu Żydów, nazwa Izrael została przez nich skradziona. Syjonistyczna propaganda przeciwko żydowskiej tradycji i prawu stawia syjonizm na pozycji największego wroga żydów.”

Można sobie zadać w tym miejscu pytanie na ile silne jest środowisko Neturei Karta wśród żydów w ogóle, a w szczególności w samym Izraelu? Zapewne nie jest to grupa dominująca w życiu politycznym. Nie zmienia to jednak faktu, ze jest sporą liczebnie grupą w społeczeństwie izraelskim. Świecki, syjonistyczny Izrael, tak naprawdę niewiele różni się od innych, opartych na świeckich ideologiach państwach Europy czy Ameryki. Kryzys wartości, rozpasana konsumpcja, pęd za wygodami dnia codziennego to zwykły obrazek przeciętnej rodziny niemieckiej, amerykańskiej, polskiej czy izraelskiej.

Do tego „moda” na singli, a w ostateczności model rodziny 2+1 czy 2+2. Zupełnie inaczej wygląda sprawa wśród żydowskich ortodoksów. Jak wszystko co napisano w Starym Testamencie, słowa „rozmnażajcie się i czyńcie sobie Ziemie poddaną”, traktują oni z całą powagą. To też normalny model rodziny jest tu również „nieco” inny i rodziny 2+9 czy 2+11 nie stanowią niczego wyjątkowego! Efekt jest taki, ze odsetek wyznawców ortodoksyjnego judaizmu z każdym rokiem wzrasta i obecnie wynosi kilkanaście procent. Nawet masowa imigracja żydów sowieckich niewiele tu zmieniła…

Wszak i oni przyjechali z państwa gdzie ideały rewolucji francuskiej były realizowane z całą brutalnością, a świecki model społeczeństwa był nie tyle wyborem, ile nakazem każdego obywatela.

Wielu publicystów, naukowców, dziennikarzy pisząc o Izraelu maluje przed czytelnikiem wizje „jądrowego Armageddonu”. Patrząc jednak na współczesne społeczeństwo Izraela, w którym z każdym rokiem przybywa obywateli stawiających sobie za cel likwidację państwa żydowskiego (w tym miejscu należy przypomnieć o arabskich obywatelach Izraela ), można sobie zadać pytanie, czy koniec ten nie będzie żałośnie banalny? A jego symbolem, będzie nie grzyb atomowy, ale kartka wyborcza!

Bogdan Pliszka


Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze