Damian Kasperek: Między pokoleniami
Kategoria: Opinie
poniedziałek, 4. sierpnia 2008
Pamiętam swój pierwszy raz. Pierwszy raz, kiedy przeczytałem całą Trylogię Sienkiewiczowską. Bolało mnie wtedy serce. Chciałem żyć wtedy. W tych czasach pełnych ludzi, którzy przedkładali Rzeczpospolitą Polskę nad wszystko co w życiu cenne. Bolało mnie to, że w moim świecie, wszyscy mają ten wspaniały kraj w poważaniu.
Nie dalej jak wczoraj, rozmawiałem z koleżanką. Po tej rozmowie natchnęła mnie refleksja nad tymi czasami. Zastanawiałem się dlaczego tak się stało. Znalazłem odpowiedź. Ciężko wymagać patriotyzmu od ludzi, którzy przez całe życie walczyli z państwem. Starali się podkopać państwo, naginać prawo. To nie wina Polaków, że tak się dzieje, to jeszcze pozostałości działania komunistów. Brak zaufania do władzy, pozostał w naszej mentalności. Przepraszam, nie w naszej, w waszej. Ja urodziłem się już w wolnej Polsce. Polska pozostania taka jaka jest, dopóki, moje pokolenie nie zacznie decydować o jej losach. To my nie skażeni komunizmem, wyleczymy tej kraj. Na nic zda się ośmieszanie tych ludzi, którzy nazywają się politykami, musimy po prostu poczekać, aż zrezygnują i wtedy sami wziąć sprawy w swoje ręce.
Martwi mnie tylko, że nas młodych uważają za idealistów, nieświadomych życia. Mówią to Ci, którzy rzekomo w imieniu dobra Polski zachowują się nieetycznie. Ja idealista, czy jak kto woli marzyciel, pytam się takich ludzi, co za problem? Dajcie władzę samym takim, którzy kochają ten kraj, idealistom dla których nie ma innych priorytetów, wtedy nie będzie komu ich zaślepić i wykorzystać ich ślepo miłość. Czemu tak się nie dzieje? Czemu nie ma przy władzy ludzi, kierującymi się ideałami? No właśnie, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi… sami wiecie.
Zatem nie pozostaje nam nic innego jak poczekać na pełną nadziei przyszłość i liczyć, że znajdziemy w Polsce wystarczającą liczbę patriotów, którzy będą mogli odbudować ten kraj.
Damian Kasperek

