Damian Kasperek: Opinia publiczna to dziwka
Kategoria: Opinie
czwartek, 3. lipca 2008
Któż z nas nie lubi sobie poczytać mądrych sentencji? Szkoda, że wielu nie rozumiemy. Ja osobiście miałem w wieku 15 lat problem ze zrozumieniem słów Napoleona I, który rzekł: „Opinia publiczna to dziwka”. Nie chodzi o to, że nie wiedziałem, kto to jest dziwka. Zastanawiałem się co ma zachowanie kobiet za bardzo wyzwolonych, do zachowań opinii publicznej. Jak na porządnego piętnastolatka przystało, stwierdziłem, że jak obyczaje tych pań są lekkie, przez co są niestałe w uczuciach, tak samo i opinia publiczna, jest nie stała w sądach. Martwiło mnie tylko, w moich wnioskach, czy spostrzeżeniach to, że te kobiety przecież nie darzą klientów uczuciem. Zacząłem ,więc uważać, że Napoleon uważał, że sądy opinii publicznej są nie czułe, bezuczuciowe. Aż przyszedł Październik 2007, kampania wyborcza Platformy Obywatelskiej, głośne obietnice i jej postulaty, które w skrócie głosiły: podwyżki dla wszystkich, drugą Irlandię zamiast IV Rzeczpospolitej Polski i najważniejsze. Prawo i Sprawiedliwość to zło, które trzeba przezwyciężyć za wszelką cenę! Gdy ta partia cudotwórców, którzy nie słyszeli, że z pustego to i Salomon nie naleje, doszła do władzy, nie myślałem, że ich rząd coś mi da. A jednak niespodzianka. W końcu poznałem najbardziej sensowne, wyjaśnienie, słów Napoleona I. Opinia publiczna to dziwka, ponieważ daje temu, który więcej obieca, odpowiednio głos poparcia lub ciało. Szkoda, że w obu przypadkach dostała po siedzeniu.
Damian Kasperek
1 komentarz
- Antek czwartek, 3. lipca 2008
Największe zwycięstwo odniesie ten, kto złoży obietnice wyborcomże wódka bedzie za darmo. Taka jest opini publiczna.
