Daria Łatkowska: Własność prywatna

Kategoria: Opinie

sobota, 9. grudnia 2006

Upowszechnienie własności prywatnej było zawsze jednym z podstawowych postulatów Ruchu Narodowego. Jest tak nie tylko dzięki czysto ekonomicznym walorom tej formy własności, posiada ona równiez inne zalety, przyczniające się do moralnego i cywilizacyjnego rozwoju narodu. Własność daje wolność. Pozwala człowiekowi brać odpowiedzialnosć za siebie i swoich bliskich, zabezpiecza możliwość realizowania przez rodzinę właściwych sobie funkcji społecznych.

Szczególną wartość ma własność nieruchoma (dom, ziemia, warsztat pracy). Odgrywa dużą rolę w formowaniu i umacnianiu patriotyzmu.
Przywiązanie do Ojczyzny jest silniejsze wtedy gdy posiada się w niej coś swojego, czego nie dzieli się z wieloma innymi anonimowymi “właścicielami”. W konfliktach militarnych dla armii najeźdżczych często najtrudniejszymi przeciwnikami są ludzie walczący w obronie własnych domów, gospodarstw.
Ludzie pracują z zaangażowaniem kiedy pracują “na swoim” i “na swoje”. Własność prywatna rozwija życiową zaradność i przedsiębiorczość. Są to ważne cechy, bardzo potrzebne polskiemu społeczeństwu, gdyż dotychczasowe uwarunkowania społeczno-polityczne nie sprzyjały ich wykształeceniu.
Tymczasem naród tylko wtedy będzie naprawdę suwerenny, kiedy będzie odgrywał dominującą rolę w rodzimej gospodarce, a do tego potrzebne są wspomniane predyspozycje. Profesor Maciej Giertych pisał: “Im więcej będzie właścicieli nieruchomości tym zdrowszym będziemy społeczeństwem. Im więcej będzie samozatrudniających się ludzi, tym będziemy bardziej niezależni, bardziej zaradni”.
Na temat własności prywatnej wypowiadała się nauka Kościoła katolickiego. Papież Leon XIII w encyklice “Rerum novarum” pisał, że prawo do własności jest naturalnym prawem człowieka. W podobnym tonie wypowiadali się również jego następcy, a także min. dokumenty Drugiego Soboru Watykańskiego i Katechizm Kościoła Katolickiego.
Własność prywatna jest świetnym narzędziem umożliwiającym dobroczynność, gwarantujacym wolność dla okazywania uczynków miłosierdzia i materialnego wspierania potrzebujących. Służy więc dobrze także dobru wspólnemu.
Wrogami tej formy własności byli z kolei komuniści. Widzieli w niej narzędzie ucisku mas chłopskich i robotniczych. W przekształceniu własności prywatnej we własność społeczną widzieli niezbędny element budowy kosmopolitycznego i ateistycznego społeczeństwa bezklasowego.
Również dzisiaj lewaccy ekstremiści odgrzebują z prochów historii mrzonki w których wszystko, bądź prawie wszystko należy do wszystkich. Stara maksyma mówi, że jeśli coś należy do wszystkich, to w istocie nie należy do nikogo. Inny stosunek posiada człowiek do swojej własności, inny do użytkowanej przez siebie własności wspólnej. Dozorca kamienicy nie będzie się nią zajmował tak jak właściciel, bo niby dlaczego ma to robić? Analogicznie wygląda sytuacja z właścicielem sklepu, a jego kierownikiem.
Okres PRL, w którym dominowała własność społeczna dał najlepszy przykład jak ułomny jest to sposób gospodarowania. Do korzystania z niej zawsze znajdą się chętni, ale do dbania o nią już niekoniecznie. Przecież zawsze może to zrobić ktoś inny.
Uczynienie z Polaków narodu właścicieli wieścił tuż po swoim wyborze na prezydenta RP Lech Wałęsa. Pamiątką po zapowiedziach prezydenta jest dowcip, odnoszący się do wcześniejszego wydarzenia z jego życiorysu, ale świetnie oddający rozczarowanie społeczeństwa po 5 latach rządów: “za co nagrodę Nobla dostał Reymont, a za co Wałęsa? Reymont za “Chłopów”, a Wałęsa za to, że z chłopów zrobił dziadów”.

Tymczasem uwłaszczenie narodu musi stać się faktem. Dla wspólnego dobra.

DARIA ŁATKOWSKA

- autorka jest licealistką, działa w Młodzieży Wszechpolskiej.


Komentarzy: 3

  1. Kowalski sobota, 9. grudnia 2006

    Oczywiście zgoda, troche to po łebkach potraktowane, jak się czyta to ma się wrażenie że czegoś zabrakło. Parę kwestii nie zostało dopowiedzinych. Kiedyś było takie hasło Ligi pewnie. Tyle Polskości ile własności. Niestety włsność nam wycieka pomiędzy palcami. Patrzcie na media. Dwa najwiekszę dzienniki (opiniotwórcze) nie należą do Polaków. Tzn Dziennik wiadomo Niemiecki a Gazeta Wyborcza wiadomo spolonizowani Żydzi a do tego postkomuniści. Naszego Dziennika się nie da czytać bo zalatyje mocherem, Rzepa jest niestrawa i czasami wali takie bzdury że coś okroplnego. Choć aktualnie najchętniej właśnie sięgam po Rzepę. Telewizje zaraz też nam wykupią. Najpierw Polsat potem TVN a Murdoch położy łapę na TV Puls choć akurat Amerykanie są OK. To samo jest z sektorem finansowym a media i pieniądze to podstawowe komponenta władzy. Jak Polacy będą pozbawiani tych narzedzi to asta la vista... czy jak to było. Wykupią nas po kawałeczku.

  2. Mariusz sobota, 9. grudnia 2006

    Moim zdaniem waćpanna temat traktuje po łebkach i nie do końca. Podstawą jest wolność. Dysponowanie swoim czasem i majątkiem. Autorka wie lepiej: że własność prywatna będzie stanowić panaceum na wszelkie zło. Nie własność, a swoboda dysponowania swoim majątkiem, życiem i zdrowiem. Wolna konkurencja określi jak powinny kształtować się stosunki własnościowe. Fakt że własnym majątkiem dysponuje się rozważniej niż "gromadzkim" jest niezaprzeczalny. Majątek narodowy będący w gestii skarbu państwa powinien przede wszystkim zabezpieczać zobowiązania jakie zaciągnął rząd wobec swoich obywateli np emerytury. Pomimo że waćpanna kombinuje w dobrym kierunku to będę sceptyczny zanim nie poznam jej poglądów na przymus szkolny, na całkowitą i bezwarunkową prywatyzację szkolnictwa.

  3. Konrad sobota, 9. grudnia 2006

    Dziwne, że taka opinia wychodzi od działaczki Młodzieży Wszechpolskiej, którzy są narodowymi socjalistami a od socjalizmu do komunizmu jest mały kroczek.

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze