Eli Barbur: Blondyna z aparatem

Kategoria: Opinie

środa, 13. września 2006

Wizyta prezydenta Kaczyńskiego w Izraelu jest wprawdzie dość anemiczna, ale nikt nie spodziewał się, że będzie inaczej. Oczy Warszawy skierowane są na Waszyngton via Jerozolima, co nie przeszkadza przywódcom izraelskim szeroko się uśmiechać. Już dawno nie widziałem takich spazmatycznych uśmiechów na twarzach premiera Ehuda Olmerta i prez. Mosze Kacawa, jak teraz podczas spotkań z polskim gościem. Jest to chyba jedna z ostatnich okazji do szczerzenia zębów, gdyż pozycja obu polityków jest zagrożona.

Olmert będzie miał na karku komisję badającą, dlaczego spieprzona została częściowo robota z Hezbollahem w czasie tzw. drugiej wojny libańskiej. Kacawa czeka przeprawa z coraz liczniejszymi oskarżeniami o molestowanie sekretarek (na razie w liczbie pięciu, ale rośnie nadzieja, że doliczą się więcej).

Mimo tych i innych atrakcji, wokół wizyty Kaczyńskiego panuje jednak b. sympatyczna atmosfera- co oczywiście ma swoje znaczenie. Podkreślam to z naciskiem, bo nie widziałem na ten temat ani słowa w relacjach korespon dentów towarzyszących prezydentowi.

Wśród ludzi mediów można za to po raz pierwszy- przy tego rodzaju wizytach- namierzyć nieco nerwowego faceta w sutannie i koloratce (radyjko Maryja) któremu towarzyszy apatyczna blondyna z aparatem. Jak tak dalej pójdzie, za wita tu też pocieszny palant od „Judejczyków” (?).

za: Wirtualnemedia.pl


1 komentarz

  1. amal środa, 13. września 2006

    o jakiego pocieszneg palanta od "judejczyków" chodzi Panu redaktorowi?

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze