Grzegorz Lepianka: Normalsi są nudni
Kategoria: Opinie
poniedziałek, 5. czerwca 2006
W niedzielę odbył się w Warszawie Marsz dla Życia i Rodziny przesłaniem tej manifestacji było przekazanie opinii publicznej poglądów tak oczywistych i normalnych, że aż nudnych. W marszu wzięło udział ok. 2000 osób. Niestety media słusznie uznały wydarzenie za nieciekawe i relacje z niego podane zostały od niechcenia, z czystego dziennikarskiego obowiązku.
Marsz zwolenników Życia i Rodziny nudny był z kilku zasadniczych powodów. Przyjrzyjmy się hasłom, jakie powiewały na transparentach „normalsów”. „Tata i Mama - Prawdziwa Rodzina”, “Chłopak i dziewczyna to normalna rodzina”, “Stop aborcji”, “Stop dewiacjom”. Nudy! Co gorsza… nikt tu nikogo nie obrzucił wyzwiskiem, nikt nie oberwał kamieniem. Nie było epitetów, pogróżek i stosów. Wartość takiego dziennikarskiego wydarzenia w światku dziennikarskim jest bliska zeru. Warto pomyśleć cóż by się stało gdyby media zaczęły podawać tylko dobre wiadomości? Świat by zwariował – ludzie porzuciliby oglądanie telewizji dla innych ciekawszych rozrywek. Taką mamy naturę… guzik nas obchodzą wiece młodych, normalnych ludzi. O wiele ciekawsze są burdy uliczne urządzane przez aktywistów gejowskich – to jest jakieś nowym. Odchylenie od normy zawsze jest większą ciekawostką od szarej i nudnej rzeczywistości. A jeszcze, gdy na ulicę wyjdzie Młodzież Wszechpolska. To się zaczyna zabawa!
Dziennikarze mają zajęcie, publicyści głównie postępowi mogą się wykazać. Mówią: patrzcie, jacy „nietolerancyjni ci narodowcy”. „Czy potrzebny jest lepszy dowód. Jak to można protestować przeciwko tym biednym lesbijkom?”. „Prawda, że tych homofobów należy do więzienia wysłać?” Tak będzie za parę dni. Wtedy wszystkie kamery będą zwrócone na ulice Warszawy. Serwisy informacyjne skupią się na tym jednym wydarzeniu. Po co? No waśnie nie mam zielonego pojęcia. Ja wolę Marsze „Normalsów”.
