Krzysztof Bosak: Taśmy prawdy na deski!
Kategoria: Opinie
piątek, 13. października 2006
W Polsce zawrzało – światło dzienne ujrzały nagrania, które TVN 24 na potrzeby specjalnych wydań swoich serwisów naprędce ochrzcił „taśmami prawdy”. Posypały się dziesiątki komentarzy. Publicyści budują analogie do sytuacji na Węgrzech. Opozycja z faryzejską wyższością moralizuje. Eksperci i komentatorzy z satysfakcją bądź smutkiem załamują ręce nad bankructwem pisowskiego hasła moralnej rewolucji. Afera, że hej!
Jako, że prawdy ciekaw zawsze byłem, a nie codziennie można ją znaleźć wprost na taśmach oddałem się lekturze stenogramów feralnych nagrań. Czego tam nie było! Sama, nieskuteczna zresztą, akcja podkupywania posłanki Beger z Samoobrony nie wnosi niczego nowego do naszej wiedzy o sposobie uprawiania polityki przez PiS. Czy wszyscy obserwatorzy sceny politycznej, niezależnie czy z Gazety Wyborczej, czy z Dziennika, byli ślepi gdy PiS próbował, skutecznie dla odmiany, wykupić z klubu LPR posła Kowalskiego - podobnie! - za wiceministerialne stanowisko? Jeśli zaś chodzi o „sprawy prawne”, których załatwienia żądała posłanka Beger to minister Lipiński wykazał się wzorową wręcz uczciwością przyznając, że nawet nie przekazał tego postulatu Prezesowi, uznając go chyba za zbyt absurdalny by nadwyrężać nerwy Prezesa.
Znacznie ciekawsza jest prawda będąca tłem negocjacji, które tak zbulwersowały opozycję i dziennikarzy. Bo naród nadmiernie się nimi nie przejął: pomysł gromadzenia się pod Sejmem zupełnie nie chwycił. Jest więc prawda posła Mojzesowicza – wzruszająca narracja o exodusie ideowców z Samoobrony, zawłaszczonej przez zazdrosny dwór Leppera. Dwór złożony z miernot, na którym – jak opowiada były poseł Samoobrony – dochodzi do gwałtów na sekretarkach… I mozolna walka o przetrwanie, na wzburzonym wewnątrzpisowskim oceanie personalnych układów. Dramatyzmu dodają wulgaryzmy. Proste, siermiężne, wplatane bez kreatywności i polotu charakterystycznego dla kierowców tirów. Jest i happy end: rządowe stanowisko i projekt ekspansji na wieś.
Happy end to jednak dwuznaczny, bo o ile prawda posła Mojzesowicza tchnie optymizmem, to jego życzliwość i szczerość (rady by poczekać z „wyszarpaniem” sekretarza stanu, żeby to „nie wyglądało jak handel”) wobec „Reni” zostały brutalnie nadużyte i zdradzone. To prawda posłanki Beger, śniącej o zastąpieniu Julii Pitery na tronie królowej walki z korupcją. Posłanki, która teatralnie potwierdza żądanie stanowiska rzucając hardo „I to natychmiast!”. Jedynej aktorki tego spektaklu, debiutującej od razu w głównej roli. Czy targały nią wątpliwości, gdy pozwalała pogrążać się swemu koledze Mojzesowiczowi z każdym kolejnym wypowiadanym zdaniem? Mogła mu przerwać. Wrócić do konkretów. Wolała wybrać bezlitosne milczenie. Wolała pozwolić nam słuchać.
Jest też prawda ministra Lipińskiego. Poirytowanego nadaktywnością partyjnych kolegów, z których niejeden się rwie się do rozmów z posłanką Beger. „Półprzytomnego” z powodu – jak mówi – siedzenia po nocach i picia „bo wie pani, jak się te sprawy załatwia”. Herolda woli Prezesa. Byłego naczelnego poważnego konserwatywnego pisma nie nadążającego notować sprzecznych z prawem żądań kobiety z kurwikami w oczach i wyrokami na karku.
Czy ktokolwiek z czołówki polskich reżyserów teatralnych pisząc sztukę o współczesnej polskiej polityce potrafiłby stworzyć sceny bardziej przejmujące i dramatyczne? Ideowcy uwikłani w rzeczywistość polskiej polityki, grzęznący w realiach. Oszczędność i socrealizm scenografii hotelu poselskiego, jako alegoria piętna postkomunizmu. Taśmy Prawdy – gotowy scenariusz kilkuaktowej sztuki – sukces na deskach teatralnych murowany. Krytycy sztuki zachłystujący się sztuką krytyczną zadławili by się z zachwytu, publiczność by omdlała.
Niestety! Nie dla nas zbiorowe katharsis. Recenzenci taśm prawdy – tak to już jest z recenzentami – zamiast docenić prawdziwy dramat, będą ubijać swe małe interesiki. Wbijanie szpilek z niezręcznie skrywaną obłudą na twarzy pochłania. Na sztukę nie ma dziś miejsca.
Artykuł pierwotnie ukazał się w Racji Polskiej: www.racjapolska.pl

