Marcin Masny: Dyskretny powrót unijnej konstytucji

Kategoria: Opinie

środa, 1. sierpnia 2007

masny.jpgTraktat reformujący zasadniczo wpłynie na losy Polski i Unii Europejskiej, jeśli w obecnej postaci zostanie ratyfikowany. Wszyscy komentatorzy podkreślają podobieństwo treści prawnej projektu traktatu do odrzuconej eurokonstytucji. Jej autor Valéry Giscard d’Estaing mówi wręcz, że zmiany są czysto kosmetyczne - pisze publicysta.

Eurokonstytucja przygotowana przez Valéry’ego Giscarda d’Estaing i w 2005 roku odrzucona przez Francuzów i Holendrów powraca. Tym razem nosi nazwę traktat reformujący. Nadaje on Unii Europejskiej osobowość prawną i deklaruje nadrzędność prawa unijnego nad krajowym.

Tekst traktatu mało kto czytał. Biurokraci brukselscy zadbali o to, publikując projekt dopiero w dniu startu Konferencji Międzyrządowej (IGC), w mało spodziewanym miejscu i tylko po francusku. Być może w nadziei, że znajomość tego języka w Europie wygasła. Wraz z protokołami i deklaracjami traktat zajmuje ponad 350 stron, sprowadzanie go zatem do kwestii systemu głosowań w Radzie jest uproszczeniem.

Akt ten zasadniczo wpłynie na losy Polski i Unii, o ile w obecnej postaci zostanie ratyfikowany. Wszyscy komentatorzy podkreślają podobieństwo treści prawnej projektu do odrzuconej eurokonstytucji. Valéry Giscard d’Estaing mówi wręcz, że zmiany są czysto kosmetyczne. Liberalni brytyjscy biznesmeni z “Otwartej Europy” policzyli, że treść obu projektów pokrywa się w 96 procentach. Skoro tak - mówią eurorealiści - należy nowy projekt poddać referendom krajowym, podobnie jak poprzedni.

  
Unia jako superpaństwo

Preambuła traktatu o Unii zawiera już wszystko, na czym komukolwiek mogło zależeć, z wyjątkiem tradycji chrześcijańskiej. Odtąd inspiracją traktatu (poprawionego traktatem reformującym) mają być dodatkowo “dziedzictwa kulturalne, religijne i humanistyczne Europy”. Ale te, skądinąd sprzeczne, dziedzictwa mają inspirować Europę tylko o tyle, o ile konstytuują “nienaruszalne i niezbywalne prawa osoby ludzkiej, jak wolność, demokrację, równość i państwo prawne”. W pierwszym artykule poza dosadnym tytułem “Ustanowienie Unii” ma być dodany zasadniczy passus o Unii, “której państwa członkowskie przyznają kompetencje dla osiągnięcia ich wspólnych celów”. Oficjalne powstanie Unii Europejskiej jako podmiotu prawa międzynarodowego jest zaznaczone w nowym trzecim paragrafie artykułu 1: “Unia jest oparta na niniejszym traktacie i na traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Zastępuje ona Wspólnotę Europejską i jest jej następcą”.

Artykuł 3 o celach Unii powtarza obietnice projektu Giscarda d’Estaing, odrzuconego przez narody Francji i Holandii. Unia chce mianowicie nieść pokój, bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój całej “planecie”.

Kluczowy art. 4 na nowo reguluje podział kompetencji między Unię a państwa. Zapewnia, że “wszystkie kompetencje nieprzypisane Unii należą do państw”, a “w szczególności bezpieczeństwo narodowe pozostaje wyłączną odpowiedzialnością każdego państwa”.

Nowy ustrój Unii opiera się na wspólnej władzy ustawodawczej Parlamentu i Rady, które mogą się wzajemnie blokować. Jeśli zaś chodzi o ograniczenia suwerenności, to wymieńmy kilka.

Czyje prawo jest nadrzędne

Wiele kompetencji zastrzeżonych dziś wyłącznie dla państw ma przejść do kategorii kompetencji dzielonych lub do wyłączności Unii. To fundamentalny temat niezbędnej debaty publicznej. Na dodatek protokół 11 zawiera istotne zmiany w statutach kilku euroorganów. Niektóre zmiany ograniczają suwerenność państw. Mianowanie zarządców Europejskiego Banku Centralnego ma się np. dokonywać większością głosów w Radzie. Ponadto dotychczasowa spójność gospodarcza i społeczna ma być uzupełniona spójnością terytorialną Unii, co oznacza, że Fundusz Spójności ma także służyć promocji tej ostatniej.

Art. 5 odsyła do protokołów określających praktyczne zastosowanie zasad pomocniczości i proporcjonalności rządzących relacjami między Unią a państwami. Pierwszy zatem protokół załączony do traktatu dotyczy roli parlamentów narodowych. Wszelkie projekty aktów unijnych mają być im przedstawiane. Parlamenty mogą ocenić zgodność projektu z zasadą pomocniczości. Drugi protokół stanowi, że Komisja Europejska może, ale nie musi, poddać projekty aktów ustawodawczych szerokiej konsultacji. Jeśli uzasadnione wnioski o niezgodności projektu reprezentują jedną trzecią - lub w pewnych sprawach - jedną czwartą głosów przyznanych parlamentom (po dwa głosy na państwo), projekt ma być na nowo przebadany przez projektodawcę, ale nie musi być wycofany.

Ustawodawca zaprzestaje dalszego postępowania, jeśli 55 proc. członków Rady lub większość w Parlamencie uzna projekt za niezgodny z zasadą pomocniczości. Jeśli akt zostanie przyjęty, niezadowolone państwa mogą się odwołać do Trybunału.

Deklaracja 29 potwierdza podawaną dziś w wątpliwość nadrzędność prawa unijnego nad krajowym, nawet jeśli nie będzie ona wpisana wprost do traktatu. Jest to zasadnicza zmiana, choćby w kontekście sporu o byłą własność niemiecką w Polsce. Dotychczas Polska stała na stanowisku, że jej prawo jest nadrzędne.

Całość na rzeczpospolita.pl


Komentarzy: 2

  1. Kim jest Marcin Masny? środa, 1. sierpnia 2007

    Czy pamiętają Państwo niejakiego Marcina Masnego - członka UPR, który pojawił się w niej w momencie awansu "koliberkowców" do władz jej najwyższych? Osobnik ten był nachalnie lansowany przez te grono jako niemal "guru" ideologiczny mający stanowić żywy dowód na "odmianę" UPR w stosunku do lat minionych. (...) w swym życiorysie zaliczył niemal wszystkie możliwe odmiany polityczne - od lewej (był współpracownikiem witryny Lewica.pl) do prawej (...) w zamyśle "młodzieży" miał wyeliminować tandem Janusz Korwin-Mikke - Stanisław Michalkiewicz. (...) nastąpiło rozstanie się "guru" kolibrantów z UPR (...) wraz z byłym mąciwodą z tzw. Akademickiego Koła UPR w Krakowie, nastolatkiem Szczepankiewiczem, założyli już chyba 3 lub czwartą inicjatywę "konserwatywno-liberalną" mającą na celu pozyskanie jakichkolwiek członków (lub byłych członków) UPR dla swoich potrzeb politykierskich... http://mazowsze.kraj.com.pl/tandeta_kolidUPR.shtml DOKTOR Masny w swym przebogatym życiu politycznym zaliczył dotąd nawiedzenie swoją skromną osobą takich ugrupowań jak: Stronnictwo Pracy, ZChN, AW"S", PO (...) http://www.asme.pl/1051625388,9137,.shtml DOKTOR Masny (...) zasłynął w gronie UPR-owców swą bezkompromisową propozycją nawiązania kontaktów politycznych z ugrupowaniem Samoobrona (...) http://www.asme.pl/1054839208,36905,.shtml DOKTORA Masnego zdemaskowałem osobiście jako podszywającego się pod tytuł "eksperta Centrum im. Adama Smitha", co zaskutkowało natychmiastową reakcją śp. Krzysztofa Dzierżawskiego, ówczesnego prezydenta CAS. (...) DOKTOR Masny został wprowadzony w 2003 roku do struktur Ratusza warszawskiego na stanowisko urzędnicze - co jest zakazane wszystkim UPR-owcom. Z tego stanowiska na wniosek prezydenta Kaczyńskiego został usunięty przed jakimś czasie. http://www.asme.pl/111927030010319.shtml

  2. Emil Kowalski środa, 1. sierpnia 2007

    Autor komentarza piszę sobie anominowe komentarza. A dr Masny publikuje w Rzeczpospolitej i to bardzo sensowny tekst. Opublikuj pan coś w głowenj gazecie to się bedziesz pan mogł mierzec z masnym

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze