Prof. Bogusław Wolniewicz: To już jest upadek polskiej szkoły
Kategoria: Opinie
środa, 12. lipca 2006
Katastrofa tegorocznych matur to konsekwencja narastającego od wielu lat chaosu w naszej oświacie. Polska szkoła doprowadzona jest do upadku przez, jak to określam, pedagogów – rozmaitych urzędników oświatowych i specjalistów od wychowania jak pedagodzy i psychologowie.
To rak, który niszczy edukację . Nie mają oni żadnego kontaktu z realiami nauczania w klasie. O kształcie polskiej szkoły przestali decydować nauczyciele. Władzę w niej przejęli biurokraci. Im bardziej się szkołę reformuje, tym lepiej urzędnik prosperuje. Podobnie jak pedagog i psycholog, którzy obsiedli polską szkołę jak pluskwy. Póki nie pozbędziemy się tych pasożytów nie będzie lepiej.
Szkołę powinni reformować czynni nauczyciele: poloniści, historycy, biolodzy, którzy faktycznie uczą młodzież. To rady pedagogiczne powinny mieć władzę w szkole, a nie wizytatorzy z kuratorium po pedagogice.
Komentarz ukazał się w “Dzienniku”.
Komentarzy: 7
- Andrzej środa, 12. lipca 2006
Mam 21 lat. jest dla mnie oraz moich znajomych zjawisko drastycznego opadania poziomu naucznia a ŚMIECH w nas budzi matura ustna z j. polskiego gdzie uczeń wybiera sobie jedno dowolne pytanie i na jego opracowanie ma 9 miesięcy-czy to nie absurd i pieprzony skandal?! nasze grono liczy na to że po objeciu teki ministra oświaty przez R.Giertych wiele się w tym temacie zmieni in plus
- Obserwator środa, 12. lipca 2006
Giertych nie naprawi szkolnictwa... miejmy nadzieję, że nie zniszczy go jeszcze bardziej
- Mariusz środa, 12. lipca 2006
Szkoła w ręce rodziców, kierowanie za pośrednictwem ich portfeli.
- Obserwator środa, 12. lipca 2006
czyli biednym odbierzemy szansę hmm... edukacji?
- Tobiasz Glazar środa, 12. lipca 2006
A dlaczego za chleb biedny i bogaty płaci tyle samo? Edukacja jest takim samym towarem.
- Obserwator środa, 12. lipca 2006
tyle, że biednemu na nic więcej nie starczy a bogaty mógłby kupić piekarnie... nie tędy droga imo... tj. kiedyś, gdy Polacy zarabiać będą więcej - czemu nie?
- Andrzej środa, 12. lipca 2006
Nareszcie przytomny głos. Od siebie dodam tylko że destrukcja systemu oświaty zaczęła się w latach 70-tych. Przypomnijmy sobie reformy Kuberskiego, poszerzanie bazy społecznej PZPR, promowanie szkoły tylko dla uczniów zdolnych itd. Zmiany w programach poszcz. przedmiotów obowiązują do dzisiaj! Stąd wzięły się elementy matematyki wyższej w programie matematyki itd. Pozdrawiam wszystkich umęczonych uczniów i rodziców Andrzej
