Przemysław Kudliński: Jak psy na łańcuchu
Kategoria: Opinie
środa, 30. maja 2007
Zapewne niejeden z was uzna ten tytuł przynajmniej za dziwny, a może nawet głupi, a niech tam. Najważniejsze jest jednak dla mnie to aby choć jeden z was zrozumiał sens mojej dzisiejszej pisaniny. A piszę dzisiaj o głupocie wielu, o zapominaniu się i wypaczaniu sensu życia i sensu marzenia o wolności człowieka.
Największy błąd popełniają ludzie zajmujący się polityka, ci profesjonalnie bawiący się w politykę i ci sympatyzujący z ruchami, politycznymi zwanymi. Szczególnie chcę się tutaj odnieść do tej grupy osób, nie małej zresztą która opowiada się za wolnością. To do was głównie kieruję te słowa i to was wzywam do refleksji. Opamiętajcie się kochani i zacznijcie myśleć sercem gdy mówicie, a tym bardziej gdy piszecie o wolności człowieka.
Spotykam się, szczególnie w sieci z wieloma burzliwymi dyskusjami na tematy wolnościowe, szczególnie aktywni w tych dyskusjach są ludzie młodzi a nawet bardzo młodzi. Ich entuzjastyczny udział w tych tematycznych dysputach cieszy mnie, bardzo cieszy ale zarazem mnie przeraża. Nie chcę wypowiadać się w tym felietonie na temat starszych doświadczonych dyskutantów, równie jak młodzież zaangażowanych w dyskusję bo celem moim jest uświadomienie ludzi młodych właśnie, a starsi – ci jeżeli wyciągną właściwe wnioski czytając, ucieszą me serc. Ale o młodych mi głównie idzie i ku nim kieruję te słowa.
Całość na iskry.pl
1 komentarz
- nagodzic środa, 30. maja 2007
Po co dyskutować o wolności? Wolność się zdobywa. Bezwzględną i zwycięską - siłą.
