Przemysław Kudliński: Przecież władza to my

Kategoria: Opinie

środa, 23. maja 2007

3.gifTakie mamy czasy, nie jest lekko. Mamy pierwszy nie komunistyczny rząd w Polsce więc powinno być lepiej, powinno ale jest zaledwie nieco lepiej. Komuna ma moc a ta obecna, zliberalizowana jest bardzo silna bo działa z ukrycia, zakamuflowana. Ci zliberalizowani komuniści to świetni gracze, pomimo porażki świetnie się trzymają, ba nawet stać ich na superakcje mające na celu ponowne przejęcie władzy.

Pokazywali i pokazują że wiele potrafią i wiele mogą, ot chociażby te wzmożone protesty górników i służby zdrowia na początku kadencji rządu który pozbawił ich władzy. Później „Begergate” i próba powtórzenia historycznej „Nocnej Zmiany”. A sprawa z Lepperem – szantażowany, wreszcie głaskany obietnicami, później znowu straszony, nie uległ. Nie zachował się jak Wałęsa, wspomaga nadal Kaczyńskiego w tych trudnych dla Polski chwilach. Podpoznańskie Wojnowo w którym przywódca komunistycznej prawicy wręcz pewien że Lepper pomoże w obaleniu rządu, zawiódł się niestety, a co najważniejsze w tym wszystkim odkrył się na tyle że Lepper, a także my wszyscy możemy być pewni że Platforma Obywatelska jest tworem liberalizacji komuny.

 Tak kochani dzieje się w naszej Polsce wiele ciekawych rzeczy, i cieszy mnie to bo jakież nudne byłoby życie gdyby … Cieszy mnie dlatego że choć jestem prostym człowiekiem zauważam wiele i wiele potrafię przemyśleć, przeanalizować, poskładać do kupy porozrzucane po całym kraju „puzle”. I potrafię wyciągnąć odpowiednie i trafne wnioski. A wnioski te są różne w zależności od sytuacji jaką mamy w kraju. Ale choć czasami są różne, bo różnych dziedzin życia dotyczą spaja je jeden wspólny refren nucony co pewien czas w różnych częściach naszego kraju. A refren ten brzmi tak: 

 „Przecież władza to my, ona nam się należy i dopóki nam krwi i kadr starczy, walczyć będziem by znów towarzyszy u żłoba ujrzał świat.” – no i walczą towarzysze na różne sposoby, oficjalnie i mniej oficjalnie. Przyznać musze że sukces wyborczy był zaskoczeniem dla Kaczyńskich, szczególnie pod względem kadrowym. Nie był jednak zaskoczeniem dla zliberalizowanej komuny, oni wiedzieli dobrze że taka sytuacja może się przydarzyć. Wiedzieli i robili swoje by się zabezpieczyć. W tej materii błysnęła prawica komunistyczna, bo też i miała możliwości ku działaniu, zawczasu więc za mniejsze lub większe przewinienia „pozbyła” się niektórych aktywistów odpowiednio nagłaśniając co niektóre sprawy. A że Kaczyńscy ubodzy w kadry, to i te pseudoodrzutki przygarniali, ba nawet niektóre zasiadły na najważniejszych państwowych posadach. Mamy więc to co mamy. Państwo miast się rozwijać stoi w miejscu.

Dzisiaj mamy problem ze służbą zdrowia, a dlaczego mamy ten problem, czy nie jest to dziwne że tak wykształceni ludzie jak lekarze nie potrafią stworzyć nic konkretnego co raz na zawsze rozwiązałoby problem z korzyścią dla nich samych jak i dla całego społeczeństwa. Dziwne to wszystko prawda.

Dziwnym są także działania skierowane przeciwko małym i średnim firmom. W czasie gdy cały cywilizowany i rozwinięty gospodarczo świat wie że motorem napędowym gospodarki są małe i średnie firmy. To one tworzą średnio 80% dochodu narodowego i dają najwięcej miejsc pracy. W Polsce od wielu lat dzieje się jednak inaczej. Promuje się molochy, szczególnie te które okradają Polskę, oszukują, wykazując w Polsce straty osiągane poprzez stosowanie odpowiednich zabiegów. O zabiegach tych wiedzą dobrze byli platformersi czy osoby z platformersami związane zasiadające w obecnym rządzie. Te sprawy nie trudno zauważyć, przecież nawet tak przez wszystkich wyśmiewany Lepper je zauważał i o nich mówił, ba nawet proponował słuszne rozwiązania. Ale stało się jak się stało, rządowi fachowcy od gospodarki powiedzieli że wiedzą, widzą i rozwiążą. No i rozwiązują „po swojemu”, przecież nie mogą dopuścić do tego by obecny rząd odniósł sukces, toz niedługo wybory, a „… władza to my, ona nam się należy i dopóki nam krwi i kadr starczy …” – nucony refren nie pozwala zapomnieć o korzeniach i celach nadrzędnych. Nie ważna dla nich Polska, Polacy i dobro ojczyzny, ich celem jest wygrać najbliższe wybory, i wygrać je jak zwykle, nie poprzez dobre dla kraju działanie a poprzez ośmieszenie swego wroga. A wrogiem ich jest każdy kto stoi im na drodze do koryta.

Całość na iskry.pl


Komentarzy: 2

  1. nagodzic środa, 23. maja 2007

    Wszystko to prawda, albo prawie... Ale może tak we własne piersi? Jak się nie tworzy trzeźwych organizacji, to można sobie biadolić bez końca. Chłopski egoizm, polityczny infantylizm, fantazja żebracza, brak porozumienia, nieuczciwość, zero zdolności do współpracy i niesamowite wprost ględzenie po prawej - dają przewagi lewej. Dlaczegoś biedny? Boś głupi. PiS akurat nie ustępuje przeciwnikowi. Pierwszy raz ktoś przejął (nawet retorykę) i sprostał.

  2. Przemo Kudliński środa, 23. maja 2007

    z tym masz rację, ale nie mam czasu analizować jakichś tam organizacji które w większości są jak psy na łańcuchu, a to dopasowywane do ideologii lub do okresu w dziejach. Takie organizacje niestety jedynie mamy a to ogranicza je do maksimum

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze