Rafał A. Ziemkiewicz: W drugą stronę
Kategoria: Opinie
czwartek, 14. września 2006
Czy to my gonimy Europę, czy Europa nas? Przyjęło się patrzeć na sprawę tak, że kraje zachodniej części kontynentu są bardziej zaawansowane w kapitalizmie, a my, w pewnej odległości, podążamy za nimi. Ten potoczny stereotyp milcząco zakłada, że cała Europa posuwa się w stronę wolnego rynku i państwa liberalnego. A przecież to co najmniej dyskusyjne - wiele wskazuje na kierunek odwrotny.
Władymir Bukowski znalazł w moskiewskich archiwach dokumenty świadczące, że starcy z Kremla śledzili budowę Unii Europejskiej z satysfakcją, widząc w tym procesie dostosowywanie się Europy do pryncypiów przodującego ustroju. Poprzez swoich przyjaciół z zachodniej lewicy mieli nawet podrzucać różne pomysły wspólnych europejskich instytucji, całkiem otwarcie tłumacząc, że wtedy przyszła integracja Europy ze Związkiem Radzieckim pójdzie łatwiej. Jak wskazują pryncypia niemieckiego przywództwa w Unii, upadek imperium tych marzeń do końca nie rozwiał.
W każdym razie, patrząc z tej strony, to my przodujemy w marszu ku socjalizmowi, a Zachód podąża za nami. Dotyczy to nie tylko, na przykład, sumy tzw. transferów społecznych (czyli janosikowego przerzucania od jednych do drugich), w której Niemcy z ledwością próbują nam dorównać kroku. Również obyczaju politycznego.
całość… Rzeczpospolita.pl

