Renata Beger: Kto ma mikrofon, ten ma władzę

Kategoria: Opinie

czwartek, 28. września 2006

„Ty w oczach masz kurwiki, a w głowie owies masz”, śpiewał o Renacie Beger swego czasu BIG CYC. Ten niewątpliwy symbol obciachu został dziś przez opozycję obwołany… pierwszą damą demokracji. Renata Beger, odkąd znalazła się w parlamencie, zawsze szokowała swoim sposobem bycia. To spowodowało, że stała się elementem drwin ze strony mediów, artystów i polityków.

Renata Beger urodziła się 18 lipca 1958 roku w Silnie w województwie pomorskim. W latach 1976-1988 z przerwami była kierownikiem sklepu Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”. W latach 1979-1980 była kierownikiem punktu skupu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej. Od 1988 prowadzi własną działalność gospodarczą.

Z Samoobroną związała się w 1992 roku, ale aktywistką została dopiero zimą 1999 roku. Zaczęła od blokowania dróg i przejść granicznych w powiecie. Chodziła z rolnikami po mrozie, nawet nocą. Przywoziła gorącą herbatę i kosze kiełbas. Zyskała sympatię Andrzeja Leppera. Najpierw została wiceprzewodniczącą wielkopolskiej Samoobrony, potem sekretarzem generalnym partii. Od 2001 roku jest posłanką na Sejm RP.

- Modliłam się, żeby zostać posłem. Bo żeby się rozwijać, musiałam pokonać wroga, jakim jest rząd polski kręcący stryczek na polskie rolnictwo –zwierzała się w 2003 roku w „Gazecie Wyborczej”, która wyceniała jej majątek na prawie trzy miliony złotych.

Wyrok za fałsze

Z tego co już wiadomo, na modlitwie się nie skończyło. 30 czerwca Sąd Rejonowy w Pile uznał Renatę Beger za winną fałszowania list wyborczych i skazał ją na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat oraz wysoką grzywnę.

Posłanka była oskarżona o to, że przed wyborami parlamentarnymi w 2001 roku złożyła - jako osoba do tego upoważniona - w Okręgowej Komisji Wyborczej w Pile listy poparcia dla kandydatów Samoobrony. Tyle że w tych dokumentach znalazły się dane i podpisy ponad 1,5 tysiąca osób, które nic o swoim poparciu dla partii Leppera nie wiedziały. Co więcej, niektóre z nich w momencie rzekomego udzielania poparcia już nie żyły.

- Wyjaśnienia oskarżonej, która twierdziła, że jest niewinna, nie przekonały sądu. Zwłaszcza w zderzeniu z zeznaniami Przybylskiego - wyjaśniał sędzia Płóciennik. Ów pan przyznał przed sądem, że podrabiał podpisy, bo Beger wydała mu „rozkaz partyjny”. Dodatkowo posłankę pogrążyły zeznania licznych świadków. Komentując wyrok posłanka Samoobrony zapowiedziała, że będzie się odwoływać „do samego Strasburga”.

Pani Renata wielokrotnie mówiła, że jak Samoobrona dojdzie do władzy, chciałaby pracować w Ministerstwie Finansów. Chce być prawą ręką ministra lub wiceministrem. Ba, z Samoobrony dochodziły sygnały, że Beger mogłaby być ministrem finansów, a nawet szefem NBP.

więcej… Prawy.net


1 komentarz

  1. tessa czwartek, 28. września 2006

    Beger -osoba bez zasad , intelektualnie ..... I oto wyrosła na osobę podziwianą przez "salon". Żałosne , ale to ,co się dzieje ,ta cała wrzawa medialna obraża inteligencję i poczucie smaku wielu ludzi...

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze