Tomasz Dryjański: I mamy Wielki Post

Kategoria: Opinie

środa, 6. lutego 2008

No i mamy Wielki Post, czas pokuty, ale i refleksji. Refleksji nad naszym życiem i niewesołą sytuacją w Kościele. Niestety przyszło nam żyć w czasach olbrzymiego natężenia działań modernistycznych heretyków. Zaczęło się od tego, że „tymczasowy papież” wcale nie zamierzał być taki tymczasowy i postanowił czymś się w historii Kościoła zapisać. Zwołał sobór, który wstrząsnął Kościołem.

I dzisiaj mamy skutki ekumenizmu i liberalizmu – obłąkany biskup karze Boga Allachem nazywać (jeszcze nie tak dawno byłoby mu za to ciepło na takim ładnym stosiku), grupa dominikanów opowiedziała się za wyświęcaniem kobiet i homoseksualistów (Apostołami było 12 mężczyzn, a w I Liście do Koryntian coś o homosiach było, kto jak kto, ale kapłani wiedzieć o tym powinni), a ksiądz ma proces o zbyt głośne używanie dzwonów! A wszystko to w do niedawna katolickim kraju (w części południowej)! 

 

Również po ostatnim soborze można do woli profanować Najświętszy Sakrament, nie dość, że na stojąco (klęczy służba liturgiczna, ale to dlatego, że musi i grupka konserwatystów), to jeszcze na rękę! Czekam kiedy będzie można brać od kieszeni w celu późniejszego spożycia.

 

Muszę przyznać, że z nieukrywaną radością przyjąłem motum proprio Benedykta XVI, jednak od razu nasi postępowi hierarchowie skopiowali od swoich niemieckich kolegów pismo, które w praktyce uniemożliwiło księżom odprawianie Mszy świętej w rycie trydenckim. Pytam się z jakiej racji? Arcybiskup Gocłowski za uczestniczenie w niej zagroził ekskomuniką. Czyżby biskup Gdańska stał się nagle ważniejszy od tego rzymskiego?

 

Z roku na rok coraz mniej wiernych przychodzi do kościołów na niedzielną Eucharystię, widać to szczególnie podczas liczenia wiernych. Pytanie dlaczego tak się dzieje? Otóż z kilku przyczyn. Przede wszystkim media promujące „moralność postępową” i zachwycające się „odwagą” pana heretyka Węcławskiego, oraz płaczące z powodu „zyskania” przez Kościół budynku dawnej szkoły baletowej (prawda jest taka, że wreszcie udało się odzyskać ukradzioną za czasów komunizmu  nieruchomość na skutek korzystnego wyroku sądu). Swoje robią również niewybredne ataki polityków lewicy, którzy tradycyjnie w Kościele widzą źródło wszelkiego zła (podczas gdy jest źródłem, ale.. dobra). Promowany dzisiaj konsumpcyjny tryb życia nijak ma się do nauczania Świętego Kościoła Rzymskiego. Tak zwani „ludzie kultury”, a raczej chamstwa (Umberto Eco, Dan Brown i kilku innych) swoimi paszkwilami również przyczyniają się do obecnej sytuacji. Ekspansywny jest islam, a my ciągle się cofamy.

 

Pozostaje kwestia tego jak dbamy o tę małą grupkę, która jeszcze wierzy i chce w coś się zaangażować, chodzi mi szczególnie o młodzież. W parafii z reguły nie ma kto się nami zająć i jesteśmy skazani na szukanie  pomocy gdzie indziej. Mam to szczęście, że w miejscu mojego zamieszkania znajduje się WSD Misjonarzy Świętej Rodziny i oni nas przygarnęli (grupkę kilku osób w siedmiotysięcznej parafii). Proboszcz ciągle ma wykłady w seminariach, a wikary nawet asysty na Triduum nie przygotuje i w efekcie w Wielki Piątek 5 minut przed liturgią ustalamy wszystko sami. Moja parafia wyjątkiem nie jest, powiem więcej inni mają gorzej.

 

Oczywiście są zakony, księża i osoby świeckie, które działają i dla których mam wielki szacunek. To właśnie dzięki nim cały czas trwa formacja ludzi młodych, którzy chcą być bliżej Boga, a w swoich parafiach liczyć na księży nie mogą.

 

Pozostaje nam modlitwa i częstsze uczestnictwo w nabożeństwach, teraz jest ku temu dobry czas, w końcu mamy Wielki Post.

 

Tomasz Dryjański


1 komentarz

  1. Komar środa, 6. lutego 2008

    jak zwykle bardzo dobry artykuł !! Pozdrowienia z Poznania

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze