Tomasz Dryjański: Organizacje charytatywne równe i równiejsze?

Kategoria: Opinie

sobota, 26. stycznia 2008

Dzisiaj o szóstej rano usiadłem przed telewizorem, włączyłem TVN24 i… do reszty zwątpiłem we współczesną Polskę. Otóż platformowska administracja miasta stołecznego Warszawy odmówiła dotacji kamilianom. Zakonnicy prowadzą w Warszawie najlepszą noclegownię, jadłodalnię i jedyny (sic!) punkt medyczny dla bezdomnych. Że o znajdujących się w jej okolicach hospicjum i centrum leczenia uzależnień już nie wspomnę. Dotacji jednak nie dostali, a terminy płatności za pasem…

Należy zapytać dlaczego tak się stało? Przecież dotacje dla znacznie gorszych noclegowni przypominających bardziej Auschwitz niż godne miejsce do spania dotacje doszły. Władze tłumaczą się wyrównywaniem standardów. Czy to oznacza, że od tej pory to już wszędzie ma być, jakby to powiedzieli bohaterowie jednej z polskich kreskówek dla dorosłych, „syf, kiła i mogiła”? Chyba tak bo ojciec Paleczny bohaterem grafomańskich dziełek pani Rowling nie jest i nic nie wyczaruje. Komu zależy na tym, żeby Kościół poprzez zakon ojców kamilianów nie pomagał tym, którzy zostali najbardziej pokrzywdzeni przez los?

Kiedy ojciec Paleczny się w końcu zdenerwował, wszak zakonnik też człowiek, usłyszał, że osoba duchowna nie powinna się tak zachowywać. A ja powiem, że osoba duchowna też ma prawo do pomocy bezdomnym, a jak państwu się nie chce, to niech przynajmniej innym nie przeszkadza. Nasza pseudokapitalistyczna gospodarka do takiej sytuacji doprowadziła, a jak ktoś chce to zmienić państwo go niszczy. Ojcowie z Zakonu Posługujących Chorym nie są panem Owsiakiem (i Bogu dzięki) i nie zmuszają siłą do płacenia im datków (to by się pani Asia S. ucieszyła), ale chyba właśnie z tego powodu tak im się zewsząd przeszkadza. Tym bardziej, że reprezentują „wszechwładny i pazerny” Kościół Rzymskokatolicki (jakoś mimo dosyć bliskiego obcowania z tą rzekomo krwiopijczą organizacją żadnej z tych cech nie zauważyłem, wręcz przeciwnie).

Kamilianie należą do bardzo aktywnych zakonów i swoją działalnością ratują ludziom życie, dosłownie. Są jednak w naszej stolicy prześladowani. I nie wiem czy nie dojdzie do sytuacji kiedy, aby dalej działać zostaną zmuszeni zacząć żebrać. I nie piszę tych słów ze względu na znajomości w zakonie czy szkaplerz, który mam na szyi. Piszę jako zwyczajny człowiek, chrześcijanin i Polak, który podobnie jak ojciec Paleczny stracił już cierpliwość do naszych pożal się Boże władz.

Tomasz Dryjański


Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze