x. Karol Stehlin FSSPX: Mieliśmy prawo być wierni

Kategoria: Opinie

środa, 18. lipca 2007

x_stehlin.jpgAdam Danek przesłał mi linka do bloga rzymskikatolik.blox.pl,  gdzie można znaleźć fragment wywiadu z x. Karolem Stehlinem z Bractwa św. Piusa X. Dotyczy on dokumentu wydanego przez papieża, Ojca Świętego Benedykta XVI, który daje swobodę w odprawianiu mszy trydneckiej. Na eCzas.net również zamieszczamy fragment tej ciekawej rozmowy.

“Rzeczpospolita”: Bractwo św. Piusa X od lat domagało się swobody w odprawianiu mszy trydenckiej przez wszystkich księży katolickich. Jesteście zadowoleni?
 

Ks. Karl Stehlin: Jeśli się dobrze wczytać w dokument wydany przez Benedykta XVI, to nie do końca jest jednoznaczne, czy będzie pełna swoboda odprawiania mszy. Papież robi rozróżnienie między mszą prywatną kapłana, przy której rzeczywiście takiego zezwolenia nie trzeba mieć, a mszą z udziałem wiernych. Ale z drugiej strony to dla nas bardzo wielka radość, że Ojciec Święty jasno powiedział, iż msza trydencka nigdy nie była nielegalna. Że mieliśmy prawo być wierni tej mszy przez ostatnich 40 lat, chociaż wielu kapłanów i świeckich było za to prześladowanych. I cieszymy się, że razem z mszą świętą papież udziela możliwości sprawowania wszystkich sakramentów w tradycyjnym rycie - bo tego się nie spodziewaliśmy.

Czy motu proprio Benedykta XVI przybliża pojednanie Bractwa św. Piusa X ze Stolicą Apostolską?

Dostrzegamy w Watykanie pozytywne nastawienie do tradycji. Teraz można rozmawiać o innych sprawach, bo msza święta to nie tylko piękny ryt. W jej kształcie zawiera się cała tradycyjna teologia, z którą stoją w sprzeczności decyzje Soboru Watykańskiego II.

Msza święta w nowym rycie i w językach narodowych jednak pozostaje ważna.

Rzeczywiście, tu stanowisko papieża się nie zmieniło. Dla Bractwa św. Piusa X od początku najważniejsze było zachowanie prawdziwej wiary katolickiej, a ta wiara przejawia się przez liturgię. Posoborowy ryt mszy jest nie do przyjęcia, bo oddala ludzi od tradycyjnej wiary. Benedykt XVI stara się przedstawić w swoim liście, że między starym a nowym nauczaniem Kościoła nie ma sprzeczności. A to nieprawda - wystarczy spojrzeć na kwestie ekumenizmu. Krytykujemy także stanowisko Watykanu w sprawie wolności religijnej i nie chodzi nam o nietolerancję wobec innych wyznań, lecz o zasadę pełnej neutralności władzy świeckiej.

To poważne różnice. Czy jest jakakolwiek szansa na zgodę pomiędzy Stolicą Apostolską a bractwem? 

Sądzimy, że motu proprio papieża to krok w kierunku zgody.

rozmawiał Cezary Gmyz

Całość na rzeczpospolita.pl


Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze