www.zetacorse.com

Okres przełomu, boom gospodarczy w latach dziewięćdziesiątych i powiew zachodu sprawiły, że preferencje kulinarne Polaków bardzo się zmieniły. Nagle zapragnęli oni jeść i gotować to, co się gotuje w innych krajach. Królowała kuchnia azjatycka, włoska, francuska czy hiszpańska. To, co kojarzyło nam się z brakami na sklepowych półkach, okresem komunizmu i niezbyt zróżnicowanymi smakami odrzuciliśmy na rzecz nowości i egzotyki. Ostatnio jednak zauważa się tendencję odwrotną.

Kuchnia staropolska, tradycyjna przeżywa niezwykłe odrodzenie. Ale nie jest to tylko kuchnia, którą pamiętamy z dzieciństwa, ale jeszcze wcześniejsza zawarta w zapomnianych przepisach, starych książkach kucharskich, a nawet – o dziwo w literaturze. Pojawiają się produkty i potrawy o dziwnych, trochę zapomnianych nazwach: kapary, kapłon, legumina i inne tego typu cuda, o których istnieniu niektórzy nawet nie widzieli. Bo przecież polska kuchnia to nie tylko ruskie pierogi, kapuśniak czy żurek, ale niezwykłe bogactwo smaków i zapachów. I tak okazuje się, że dawna kuchnia może być bardzo nowoczesna.