Adam Wielomski: Nowe „Pro Fide, Rege et Lege”

Kategoria: Wiadomości

sobota, 23. grudnia 2006

Z prawdziwą przyjemnością donoszę wszystkim Czytelnikom Serwisu eCzas.net, że ukazał się nowy, 56 już numer „Pro Fide, Rege et Lege”. Tematem przewodnim tego numeru jest chadecja. Piszą o niej Jacek Bartyzel, Adam Wielomski oraz Ryszard Mozgol. Problem chadecji został poruszony nie przypadkowo, gdyż Polska jest aktualnie rządzona przez klasyczną bezideową partię chadecką, czyli Prawo i Sprawiedliwość. Równocześnie można z niepokojem zaobserwować przyśpieszoną „chadekizację” tych środowisk polskiej prawicy, które weszły w układ pisowski.

Mieliśmy ostatnio spór o „judeochrześcijan” spod znaku Marka Jurka. W sprawie tej pisał min. Jacek Bartyzel, potępiając radykalnie rozmywanie katolickich zasad religijnych i moralnych w synkretyczno-ekumenicznych sloganach o moralności wieloreligijnej, której wyrazem jest właśnie „judeochrześcijaństwo”, a którego dogmatyczna i aksjologiczna wartość jest dokładnie taka sama jak „islamo-chrześcijaństwa” czy „pogano-chrześcijaństwa”. To nic innego jak tylko polityczno-teologiczny bełkot.

Z tego też powodu Redakcji „PFRL” wydało się celowe poruszenie tego tematu, a nade wszystko sprecyzowanie stanowiska środowiska konserwatywnego wobec tego nurtu myśli politycznej, który w większości krajów zachodnioeuropejskich uchodzi za „prawicę”, choć w rzeczywistości nią nie jest, co więcej, nie jest nawet nurtem doktrynalnie uznanym przez Kościół, który potępił chadecję (Leon XIII, Pius XII) za uznawanie wyższości idei demokratycznych nad uniwersalnym i ponadczasowym przekazem katolickim. Pogląd piszących na łamach „PFRL” uwidaczniają już tytuły tekstów: „Niefortunny konkubinat. Historia wzajemnych relacji konserwatyzmu i chrześcijańskiej demokracji, zwięźle opowiedziana” (J. Bartyzel); „Między Kościołem a Rewolucją. Źródła myśli chrześcijańsko-demokratycznej” (A. Wielomski); „Katolik nie troszczy się o demokrację!” (R. Mozgol).

W miejscu tym pozwolę sobie – jako redaktor działu „Idee” – na pewną szerszą refleksję, wykraczającą poza ramy omówienia zawartości czasopisma. Dział „chadekoznawczy” ma znacznie głębsze intencje niźli tylko te, które wyczytać można z dosłownej lektury tekstów. Pamiętać bowiem musimy o poważnym problemie chadecji, jaki mamy w tej chwili w Polsce. Zwycięstwo PiS w ostatnich wyborach parlamentarnych i prezydenckich spowodowało faktyczną marginalizację środowisk prawicowych, konserwatywnych i narodowych. PiS przejęło znaczną część ich elektoratu, dogadało się z toruńskim zapleczem medialnym tychże środowisk. Wykorzystując błędy popełniane przez kierownictwo LPR, które nie umiało (a może wręcz nie chciało) skupić pod sztandarami tej partii szerokiej koalicji środowisk tradycjonalistycznych, PiS praktycznie wyeliminowało tę partię ze sceny politycznej. Omawiany dział „chadekoznawczy” pisany był wprawdzie jeszcze przed wyborami samorządowymi, które potwierdziły monopol PiS na prawej stronie sceny politycznej, jednak upadek prawicy w Polsce był już wcześniej zapowiadany przez wszystkie sondaże.

Doszło w tej chwili do sytuacji, że w Polsce prawica praktycznie przestała istnieć. Już jakiś czas temu nastąpił upadek koncepcji konserwatywno-liberalnej, którą przez wiele lat reprezentowała Unia Polityki Realnej. Oczywiście, część działaczy tej partii zaciśnie zęby i będzie być może raz po raz startować do wyborów pod szyldem czy to UPR czy Platformy Janusza Korwin-Mikkego, czy jeszcze jakimś innym, ale faktycznie mamy do czynienia z upadkiem tej formacji. Najbardziej wartościowy element, zawiedziony beznadziejnością sytuacji, rozszedł się do innych ugrupowań. Zostało tylko środowisko skupione wokół tygodnika „Najwyższy Czas!”.

W ostatnim czasie ze sceny politycznej wyeliminowana została LPR. Inicjatywę powołania prawicy narodowej poza Romanem Giertychem, w postaci Klubu Ludowo-Narodowego w Sejmie, także trudno uznać za udaną. W sumie – dodając te trzy fakty do siebie – przestała istnieć w Polsce jakakolwiek prawica poza PiSem. Ten zaś nie tyle jest prawicą, co zajmuje prawą stronę sceny politycznej. W partii tej istnieje co prawda grupa działaczy z danego ZChN i PP, ale trudno zauważyć jej wpływ na kierunek PiS. Sztandarowa postać tej formacji, jaką przez lata był Marek Jurek, okazała się być marionetką w rękach Jarosława Kaczyńskiego. Zresztą niedawny spór o „judeochrześcijaństwo” – z tymże Markiem Jurkiem w roli głównej i jego „nadwornym teologiem” w postaci Pawła Milcarka – wykazał, że polityczny oportunizm jednoznacznie wziął górę w tym środowisku. Drugi reprezentant byłego ZChN w PiS – Kazimierz Marcinkiewicz - wydaje się zaś być bliski prawemu skrzydłu PO i nie przypadkowo to właśnie jemu Kaczyńscy powierzyli tworzenie rządu na bazie POPiSu.

„Prawicowa frakcja w PiS” okazała się mitem. Istnieją tu wprawdzie posłowie o prawicowych poglądach, ale nie tworzą ani jednolitej frakcji, ani nie upubliczniają swoich idei. Przeciwnie, możemy zaobserwować zjawisko „marionetyzacji” tych ludzi w Sejmie. Są wyłącznie lojalnymi wykonawcami poleceń Kaczyńskich. Bez ich zgody nie uczynią absolutnie nic. Można to potwierdzić znamiennym faktem: środowisko posłów z byłego ZChN nie złożyło w Sejmie ani jednego konserwatywnego projektu inicjatywy ustawodawczej, co wskazuje, że nie posiadają tam jakiejkolwiek samodzielności politycznej. Z punktu widzenia zarządzania PiSem nie ma znaczenia czy w klubie parlamentarnym tej partii są konserwatyści, chadecy, narodowcy, syndykaliści, socjaliści czy ktokolwiek inny. Liczą się wyłącznie poglądy „wodza”, gdyż reszta posłów jest wyłącznie wykonawcami jego woli. Jarosława Kaczyńskiego trudno zaś uznać za człowieka prawicy. To późny spadkobierca idei piłsudczykowsko-sanacyjnej, hałaśliwie i emocjonalnie patriotycznej, gdzie brak jednak szerszej wizji państwa, porządku, ekonomii.

Jarosław Kaczyński to tak naprawdę nie jest nawet świadomy chadek. Światopogląd Kaczyńskich jest chadecki nie tyle w sferze świadomościowej, co praktyki. Brak wizji kraju, brak wizji reform, połączony z hasłami o chrześcijańskiej Polsce i moralnej polityce stanowi jednak esencję chadeckiej refleksji o świecie. W sumie to mentalność zachowawcza w stosunku do III RP (negacja ma charakter wyłącznie werbalny), którą jedynie chce się uchrystianizować i nadać jej pewien wymiar werbalnego patriotyzmu. Powierzchowne ochrzczenie demoliberalizmu to istota „chadekizacji” i w tym sensie PiS jest partią chadecką.

Przygotowując dział „Idee” miałem tedy na celu nie tyle dokonanie anatomicznego opisania istoty chadecji, co rozpoczęcie krytycznej refleksji nad prawą stroną sceny politycznej. Chodzi bowiem nie tylko o krytykę, ale przede wszystkim o wypracowanie doktryny pozytywnej i stworzenie na jej podstawie poważnego środowiska politycznego na prawo od PiS. Ale nie chodzi wyłącznie aby sytuacyjnie było ono „na prawo” i aby zastąpiło PiS tak, jak partia ta zastąpiła dogorywającą AWS. Chodzi o to, aby po nieuchronnym upadku partii Kaczyńskich stworzyć siłę polityczną zdolną nie tylko zastąpić tę partię na prawej stronie sceny politycznej, ale także zbudować partię autentycznej prawicy. W przyszłych numerach „PFRL” będziemy temat ten rozwijać.

Na ostatniej stronie najnowszego numeru „PFRL” znajdziemy oświadczenie wieloletniego Redaktora Naczelnego Artura Górskiego, zawiadamiającego Czytelników, że w związku z nadmiarem obowiązków jako posła na Sejm RP, rezygnuje z funkcji Redaktora Naczelnego. Bardzo mi przyjemnie zawiadomić wszystkich Czytelników, że w dniu 20 listopada 2006 roku dysponent pisma – Rada Główna Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego – powierzyła mi funkcję Redaktora Naczelnego. Powołałem tedy zespół redakcyjny w składzie: Ludwik Skurzak (dział “Polityka”);

Maciej Slęcki (”Filozofia”); Michał Buszewski (”Religia”); Maciej Walaszczyk (Sekretarz Redakcji); Jarosław Konraś (Sprzedaż i Marketing); dział “Idee” zostawiam sobie. Mam nadzieję, że ten skład redakcyjny pozwoli nam na dalszą kontynuację prac nad tworzeniem koncepcji prawicy „na prawo” od PiS.

Adam Wielomski - wiceprezes Klubu Zachowawczo - Monarchistycznego, wykłada na Wyższej Szkoła im. Bogdana Jańskiego.

* * *

Nowe „PFRL” można nabyć za 9 PLN + 2 PLN kosztów wysyłki. Przy większych zamówieniach korzystne RABATY! Zamówienia proszę kierować na ręce p. Jarosława Kornasia, Bank PKO SA 44-1240-1910-1111-0010-0378-0432 (adres: ul. Wspólna 57/22, 00-687 Warszawa). Ewentualny kontakt: jaroslaw.kornas@koliber.org ; telefon 0600 32 28 63).


1 komentarz

  1. Asia sobota, 23. grudnia 2006

    Witam, Musz powiedzieć ze nie zagdzam sie w wielu punktach z autorem tego tekstu. 1.Nie uważam żeby PiS był patią Chadecka.Jest zbyt radykalny. 2.Fakt.Wielu konserwatywnych papiezy potępiało chadecje .Ale trzeba pamiętac że chadecja powstała jako konkuracyjna ideologia wobec socjalizmu wie jej głównym zadaniem jest zadaniem jest 'wlka' z nim.Co może czynic ją nieco liberalną. 3.Chadecja ma charekter ponadwyzniowy,a nie jak konserwatyzm typowo katolicki 4.Wizja ekonomiczna chadecji- wolnorynkowośc z uwzglądnieniem drobbnej ingerencji w sfere socjalną 5.Papież Jan Paweł 2 był demokrata.Wiec czy "Katolik nie troszczy się o demokrację!"? Pozdrawiam ,

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze