Biskupi: Kościół nie boi się prawdy
Kategoria: Wiadomości
sobota, 13. stycznia 2007
Przeszłość wszystkich biskupów ma być zbadana przez kościelne komisje historyczne - uznali w piątek hierarchowie. Biskupi opowiedzieli się za powołaniem komisji historycznych w tych diecezjach, gdzie ich nie ma.
Komentatorzy pozytywnie oceniają decyzje ws. lustracji duchownych.
W Warszawie odbyło się nadzwyczajne spotkanie Rady Stałej Konferencji i biskupów diecezjalnych, wzięło w nim udział 45 hierarchów. Decyzję taką podjął przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik po niedzielnej rezygnacji abpa Stanisława Wielgusa z urzędu metropolity warszawskiego. Sekretarz Episkopatu bp Piotr Libera podkreślił, że “Kościół nie boi się prawdy, nawet jeżeli jest to prawda trudna, zawstydzająca, a dochodzenie do niej czasem jest bardzo bolesne”. “Wierzymy głęboko, że prawda wyzwala, bo wyzwalającą prawdą jest sam Jezus Chrystus” - napisali biskupi w liście do wiernych.
Biskupi przypominają, że Kościół w Polsce zawsze był z narodem i dzielił jego losy, zwłaszcza w najbardziej mrocznych okresach naszych dziejów. “Tego faktu nie zmieni wydobywanie po latach na światło dzienne słabości i niewierności niektórych jego członków, również duchowieństwa”.
W liście, który ma być odczytany w najbliższą niedzielę we wszystkich kościołach, biskupi apelują o rachunek sumienia za lata PRL; apelują do dziennikarzy o “powstrzymywanie się od wydawania powierzchownych i pochopnych sądów, bo mogą być one krzywdzące”.
“Rządzących i parlamentarzystów wzywamy, by zapewnili takie korzystanie z materiałów znalezionych w archiwach pochodzących z czasów PRL-u, by nie prowadziło to do naruszania praw osoby ludzkiej i poniżania godności człowieka oraz by istniała możliwość weryfikacji tych materiałów przed niezawisłym sądem. I nie wolno też zapominać, że materiały te obciążają przede wszystkim ich autorów” - napisali biskupi.
W piątek metropolita lubelski abp Józef Życiński zapewnił, że nigdy nie podjął współpracy z SB. Odniósł się w ten sposób do medialnych sugestii, że był zarejestrowany pod pseud. Filozof. “Nigdy nie podjąłem działań, które mogłyby obciążać moje sumienie” - napisał w oświadczeniu przekazanym KAI.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski powiedział dziennikarzom, że poinformował abp. Michalika “o osobach, które pełnią funkcje w Kościele, a w przeszłości były tajnymi współpracownikami SB”. Wyraził nadzieję, że zanim 28 lutego ukaże się jego książka “Księża wobec bezpieki”, “władze kościelne podejmą działania, aby rozbroić tę bombę”. Według niego, to “naprawdę trudne sprawy, które mogą być zaskoczeniem”.
Biskupi wyrazili wdzięczność papieżowi Benedyktowi XVI za “ojcowską pomoc ewangeliczną” oraz nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce abp. Józefowi Kowalczykowi w przezwyciężeniu kryzysu związanego z rezygnacją abp. Stanisława Wielgusa.
Abp Kowalczyk w wywiadzie dla KAI przyznał, że arcybiskup Wielgus zataił przed Benedyktem XVI swą współpracę z SB. Dodał, że w przyszłości akta SB dotyczące kandydatów na biskupów powinny być badane przed ich nominacją. Nuncjusz ujawnił też, że po komunikacie Kościelnej Komisji Historycznej o związkach abpa Wielgusa z SB, powiedział mu, że “Ojciec Święty przyjmie jego rezygnację, jeśli zostanie złożona”.
“Z żalem stwierdzamy, że nieuwzględnienie przyjmowanej powszechnie zasady domniemania niewinności przyczyniło się do stworzenia wokół oskarżonego abp. Stanisława Wielgusa atmosfery nacisku, która nie ułatwiła mu przedstawienia opinii publicznej odpowiedniej obrony, do której miał prawo - napisali biskupi w liście.
Hierarchowie zaznaczyli, że decyzję o rezygnacji z urzędu arcybiskupa warszawskiego abpa Wielgusa przyjęli “z szacunkiem”. “Nie nam sądzić człowieka, współbrata, który przez lata wiernie i gorliwie służył Kościołowi, m.in. jako profesor i Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, a następnie jako Biskup płocki. Naszą modlitwą chcemy wspierać Arcybiskupa w pełnym wyjaśnieniu prawdy” - napisali.
Biskupi zapowiedzieli, że tegoroczna środa popielcowa (21 lutego) będzie dniem modlitwy i pokuty całego duchowieństwa.
W ocenie ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego zapowiedź zbadania przeszłości wszystkich biskupów przez kościelne komisje historyczne to “rzecz bardzo pozytywna”, choć - jak powiedział PAP - szkoda, że decyzja ta nie zapadła wcześniej.
“Uważam to za rzecz bardzo pozytywną. Biskup to osoba bardzo ważna nie tylko w Kościele, ale i w społeczeństwie. On musi pełnić funkcję autorytetu moralnego i być poza wszelkimi podejrzeniami. To pozwoli wiele księżom biskupom mieć koronny dowód przy różnych pomówieniach czy oskarżeniach, że ich sytuacja jest jasna” - powiedział PAP ks. Isakowicz-Zaleski. “Uważam, że jest to bardzo ważne dla pełnienia ich misji społecznej, nie tylko religijnej” - dodał. “Jedyne ale, jakie mam w tej sprawie, że można to było zrobić o wiele wcześniej” - dodał.
Decyzje biskupów pozytywnie ocenia również bp Tadeusz Pieronek. “To bardzo dobre stanowisko, ponieważ w ten sposób można wyjaśnić może nie wszelkie wątpliwości, ale przynajmniej te, wynikające z zasobów IPN. “Moja wątpliwość polega tylko na tym, czy istnieją możliwości techniczne do tego, aby ta zwiększona liczba komisji historycznych, nie tylko diecezjalnych, i centralnej, ale także i zakonnych, których może być jeszcze więcej, czy one zdołają uporać się z tym materiałem szybko” - powiedział PAP bp Pieronek.
Komentując decyzje biskupów, ks. Adam Boniecki powiedział PAP, że “ten głos Kościoła” jest “bardzo psychologicznie na miejscu. Zapowiedź zbadania przeszłości duchownych przez kościelne komisje historyczne oznacza, że “ci biskupi, którzy mieli jakieś wątpliwości i zastrzeżenia, co do konieczności wyświetlenia przeszłości duchowieństwa w Polsce, jakoś te wątpliwości przezwyciężyli” - uważa ks. Adam Boniecki.
Według publicysty Tomasza Terlikowskiego, decyzja Episkopatu o zbadaniu przeszłości duchownych jest “niewątpliwym przełomem” i trzeba się z niej bardzo cieszyć. Także wiceprezes KAI Tomasz Królak podkreślił, że słowo biskupów polskich skierowane do wiernych Kościoła w naszym kraju pokazuje godny sposób podejścia do tematu lustracji.
Za: onet.pl
