Ekonomiści zaskoczeni decyzją Sulmickiego
Kategoria: Wiadomości
piątek, 15. grudnia 2006
Andrzej Sadowski z Centrum Adama Smitha powiedział, że być może Jan Sulmicki nie jest gotowy na upublicznienie faktów ze swojego życia prywatnego.
Zdaniem Sadowskiego najwyraźniej Sulmicki doszedł do wniosku, że stanowisko prezesa NBP nie jest warte poświęcenia rodziny. Andrzej Sadowski powiedział IAR, że kilku dziennikarzy sygnalizowało mu, że szukają zaskakujących zdarzeń w życiu profesora, by przybliżyć lepiej jego osobę. Być może Sulmicki nie był na to gotowy. “Osoba która jest kandydatem na to stanowisko, musi się liczyć z tym, że jego życisorys zostanie poddany bardzo drobiazgowym ustaleniom” -dodał Andrzej Sadowski.
Ekonomista i analityk rynków finansowych Marek Zuber jest zaskoczony decyzją Jana Sulmickiego o wycofaniu zgody na kandydowanie na prezesa NBP.
Marek Zuber powiedział, że należy uszanować decyzję Jana Sulmickiego, jednak jego zdaniem źle się stało, że wycofał on swoją kandydaturę. Według niego był on bowiem dobrym kandydatem na prezesa NBP.
Marek Zuber dodał, że to wszystko, co dzieje się wokół wyboru prezesa banku centralnego sprawia, że nie wyglądamy najlepiej. Podkreślił, że na całym świecie następcę prezesa banku centralnego poznaje się przynajmniej kilka miesięcy wcześniej. Zaznaczył, że ma to być zmiana ewolucyjna, a nie zaskakiwanie rynku. Zwrócił uwagę, że w Polsce ostatniej chwili poznaliśmy nazwisko kandydata, który po dwóch dniach rezygnuje i krótko przed końcem kadencji Leszka Balcerowicza nic nie wiadomo.
Profesor ekonomii Jan Winiecki twierdzi, że wycofanie się Jana Sulmickiego z decyzji o kandydowaniu na szefa NBP świadczy o tym, iż środowisko prezydenta nie wywiązało się ze swoich zadań.
Profesor Winiecki jest zaskoczony tą informacją. W rozmowie z IAR powiedział, że w jego przekonaniu oznacza to, iż środowisko prezydenta nie wykonało - jak to określił - “szkolnych zadań”, czyli nie przeprowadziło solidnych wstępnych rozmów z kandydatem. Dodał, że według niego wygląda to bardzo niepoważnie. Zaznaczył też, że premier, wicepremier do spraw gospodarczych i prezes banku centralnego to najważniejsze stanowiska w gospodarce.
Profesor Włodzimierz Januszkiewicz z SGH wyraził żal, że Jan Sulmicki wycofał swoją zgodę na kandydowanie na stanowisko prezesa NBP.
Włodzimierz Januszkiewicz był zaskoczony tą decyzją. Jak zaznaczył w rozmowie z IAR, ceni Jana Sulmickiego za wiedzę i wyważone poglądy. Jego zdaniem miał on bardzo dobre przygotowanie merytoryczne do tego stanowiska. Januszkiewicz pracuje z Janem Sulmickiem od 15 lat w jednym instytucie.
Profesor zaznaczył jednak, że należy zrozumieć i uszanować decyzję Sulmickiego. Jak dodał, musiały być to naprawdę ważne powody rodzinne, które wykluczyły jego kandydowanie.
Włodziemierz Januszkiewicz wyraził także nadzieję, że kolejny kandydat będzie także ze Szkoły Głównej Handlowej.
Jan Sulmicki wycofał swoją zgodę na kandydowanie na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta, profesor Sulmicki podjął tę decyzję z powodów rodzinnych.
Ryszard Petru, główny ekonomista BPH powiedział, że piłeczka jest teraz po stronie Lecha Kaczyńskiego a następny ruch powinien zająć kilka dni.
Nie sądzę, aby rynki finansowe zareagowały w istotny sposób - dodał Petru.
Analitycy dodają, że trudno jest obecnie spekulować na temat potencjalnych kandydatur.
Za: onet.pl

