Manifestacja w obronie Serbii
Kategoria: Wiadomości
czwartek, 21. lutego 2008
Zapraszamy do wzięcia udziału w manifestacji w obronie suwerenności Serbii oraz wyrażenia sprzeciwu wobec uznania niepodległości Kosowa, która jest wątpliwa w świetle prawa międzynarodowego oraz może stać się przyczyną kolejnych konfliktów na Bałkanach. Zbiórka pod ambasadą Serbii w Warszawie, przy ul. Rolnej 175 A/B. Sobota, 23.02.2008 godz. 12.00. źródło: lpr.pl
A.A
Komentarzy: 3
- Antek czwartek, 21. lutego 2008
Brawo Serbia, precz z islamem
- Lars czwartek, 21. lutego 2008
Witam, Kto jest formalnie organizatorem akcji? Pozdr,
- adam czwartek, 21. lutego 2008
Według organizatorów przed budynkiem było około 350 osób. "Jesteśmy świadkami rozbioru Serbii" - tak uznanie niepodległości Kosowa określają działacze Ligi Polskich Rodzin oraz Młodzieży Wszechpolskiej. Dlatego też zorganizowali pikietę przed ambasadą Serbii na warszawskim Mokotowie. Uczestnicy przynieśli ze sobą flagi Polski i Serbii. Można też było zobaczyć transparenty, a na nich napisy: "Kosowo to Serbia, brońmy braci Serbów". Uczestnicy demonstracji skandowali: "Belgrad - Warszawa - wspólna sprawa", "Serbia wolna od terroru", "Polskie władze do Kosowa". Śpiewali też: "Serbowie - jesteśmy z wami, Serbowie - walczcie o swoje". Jeden z organizatorów protestu, Robert Wyrostkiewicz, tłumaczył, że Liga wyraża w ten sposób swój sprzeciw wobec ingerencji Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych w sprawy Serbii, która jest suwerennym państwem. W manifestacji wziął udział między innymi Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji w czasie, gdy resortem kierował Roman Giertych. Polityk LPR mówił, że uznanie niepodległości Kosowa jest wątpliwe z punktu widzenia prawa międzynarodowego i przyczyni się do zadrażniania nie tylko bałkańskich, ale też innych konfliktów w Europie. Uczestnicy manifestacji zaapelowali do polskiego MSZ, by uznało działania władz Kosowa za bezprawne i by zaskarżyło je na forum ONZ. "Domagamy się, by Polska przez wzgląd na swoją historię odmówiła w rozbiorze Serbii" - mówili. Zapowiedzieli, że złożą na ręce serbskiego ambasadora list poparcia dla jego kraju. źródło: prawy.pl

