Mniejsza kara, ale kara
Kategoria: Wiadomości
sobota, 7. października 2006Po tekście “Gazety”. O 100 tys. zł mniej ma zapłacić fiskusowi piekarz z Legnicy, który dawał biednym niesprzedany chleb. O Waldemarze Gronowskim z Legnicy pisaliśmy wczoraj. Przez 14 lat oddawał chleb, którego nie sprzedał, do stołówki charytatywnej, domu dziecka i świetlicy dla dzieci. Nie brał za to ani grosza. W 2004 roku kontrola skarbowa orzekła, że za podarowane pieczywo powinien zapłacić 7-procentowy podatek VAT (za sam 2003 r. aż 45 tys. zł) i podatek dochodowy (aż 200 tys. zł).
Wczoraj dostał kolejne pismo z wrocławskiego urzędu kontroli skarbowej. Teraz ma zapłacić tylko 145 tys. zł podatku. Skąd różnica? Urzędnicy uznali, że przekazywane pieczywo miało niższą wartość niż to ze sklepowej półki. - Coraz mniejszy ze mnie złodziej - podsumowuje Gronowski.
Sprawa piekarza trafiła również do Sejmu. Zbigniew Chlebowski (PO): - Po pierwszym czytaniu nowej ustawy o podatku VAT zgłosiłem poprawkę, która pozwoli na zwolnienie darczyńców z podatku. Nie spotkałem jeszcze posła, który powiedziałby, że tego nie poprze.
Za zmianą przepisów jest też Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha: - Cały polski system podatkowy jest skierowany przeciwko okazywaniu pomocy. Widać, że pan Gronowski ma być takim kozłem ofiarnym: ukarzemy jednego, to tak przestraszymy innych, że już nie zaryzykują i nie pomogą biednym.
- Syty głodnego nie zrozumie - wzdycha ks. Jan Gacek, który prowadzi stołówkę dla najbiedniejszych w Legnicy. - Na zupę przychodzi codziennie nawet 600 osób. Dla nich każdy kawałek chleba to skarb.
1 komentarz
- alicja sobota, 7. października 2006
Moja córka 13 letnia,ogladała reportaz o Panu Gronowskim,powiedziała ,ze jest jej bardzo smutno..

