Oświadczenie Klubu Konserwatywnego w Łodzi w związku z wypowiedzią Vaclava Havla
Kategoria: Wiadomości
wtorek, 4. września 2007
Wyrażamy nasze oburzenie impertynecką w stosunku do narodu i państwa, w którym gości, oraz ewidentnie sprzeczną z obowiązującą w świecie cywilizowanym normą nieingerencji w sprawy wewnętrzne innego państwa, wypowiedzią p. Vaclava Havla, zwierającą sugestię, aby wybory w Polsce odbywały się pod kontrolą międzynarodowych obserwatorów. Uważamy, że za taką bezczelność p. Havel powinien zostać natychmiast uznany przez władze polskie za persona non grata i wydalony z Polski.
Przy tej sposobności pragniemy poczynić dwa dodatkowe spostrzeżenia.
Po pierwsze, pozbawione wstydu i godności narodowej środowiska „autorytetów medialnych”, zamiast napiętnować aroganta, z przypochlebną usłużnością jęły nazywać go „wybitnym mężem stanu”, a nawet „platońskim filozofem na tronie”. Naszym zdaniem, p. Havel – raczej przeciętny dramaturg – z filozofią, zwłaszcza platońską, ma mniej więcej tyle wspólnego, co cynik Diogenes z Synopy, mieszkający nago w beczce oraz masturbujący się i defekujący publicznie. Jako „mąż stanu” zasłynął zaś głównie wypowiedziami sprzecznymi z interesami własnego narodu i poddawaniem w wątpliwość potrzeby suwerenności państwa, na którego czele, zbiegiem okoliczności, przez pewien czas stał.
Po drugie, ponad wszelką wątpliwość część odpowiedzialności za ten smutny incydent spada na tych wszystkich, formalnie reprezentujących Polskę, polityków, którzy – jak na przykład europosłowie Józef Pinior czy Bronisław Geremek – lżą i poniżają Polskę przed obcymi oraz nie wahają się wchodzić z nimi w tym celu w zmowę, a nawet zachęcać ich do występowania przeciwko naszemu państwu. To właśnie takie działania zachęcają rozmaitych „mężyków stanu” do prób bezkarnego sprowadzania naszej Ojczyzny do poziomu bantustanu tzw. Unii Europejskiej.
Łódź, 4 września 2007 r. Prezes
Klubu Konserwatywnego w Łodzi
Dr hab. Jacek Bartyzel
Komentarzy: 4
- Grzegorz Lepianka wtorek, 4. września 2007
Oświadczenie jezykowo ostre, ale w wymowie niezwykle słuszne. Środowisku łodzkich konserwatystów należą się brawa za reakcję na zachowanie pana Havla..
- Aleksander Majewski wtorek, 4. września 2007
Ostre i b. dobrze :-) Prawdziwa konserwa, zeby cos znaczyc musi byc zadziorna!
- Przemo Kudliński wtorek, 4. września 2007
A ja nie słuchałem wywiadu ale tak sobie na ten temat napisałem na www.salon24: "HAWEL na Wawel" - I słuszne hasło, bo Pan Hawel, jako jedyny z wielkich ludzi świata WIDZI prawdę. Hawel powiedział na koniec ze Polsce, potrzebne są demokratyczne wybory i to z „obserwatorami”. A jak miał mówić inaczej? Kto, kogo firma wykonała oprogramowanie dla Komisji Wyborczej, tego nie muszę wam przypominać. Każdy, kto tylko trochę się zna na pisaniu skryptów wie, że czasami wystarczy jeden znacznik by skrypt, program inaczej, błędnie działał. Kto wie JAK wykonane jest to oprogramowanie, jakie ma „awaryjne” możliwości”? Dzisiaj w sygnałach dnia wystąpił Pan Bogdan Borusewicz, jutro cały wywiad z nim prawdopodobnie przeczytać i odsłuchać będziecie mogli na stronie Polskiego Radia. Zaniepokoiło mnie wielkie zagubienie tego człowieka, sprawił wrażenie jakby żył w innej, jakiejś wymarzonej przez siebie bajce. Jego wyznania pokazały jednak, że Pan Borusewicz jest uczciwym człowiekiem tylko problem ma z właściwym ocenieniem rzeczywistości. Dziwił się jak można o Polsce mówić, że w Polsce oligarchia, mówił, że może porozumienie (chodzi mu o te spotkania z Panem Ryszardę Krauze), ale przecież oligarchia to Rosja nie my. Nie rozumiał słów Hawla, tak jak wielu nie rozumie, nie rozumieją tego także rządzący, mówiąc, że podpuścili Hawla znajomi z UW! Hawlowi nie chodziło o niewiarygodność wyborów ze względu na PiS, ale ze względu, na co niektórych opozycjonistów i właśnie oligarchię, która „oprogramowała” większość najważniejszych instytucji w państwie. PS. Panu Borusewiczowi polecam „Słowa Prawdy” (tutaj) tam Gwiazda mówi o liberalizacji komuny – może zrozumie jak to jest z tą oligarchią w Polsce i ze swoim niezrozumieniem rzeczywistości. A swoją drogą nigdzie nie znalazłem relacji szczerej relacji z pobytu Hawla, Panowie czerwoni salonowcy co się stalo?
- Ponad Podział wtorek, 4. września 2007
brak wyczucia smaku i dyplomacji u pana 'zbiegiem okoliczności' doktora Bartyzela... do słuszności się nie odniosę bo nie znam dokładnie sprawy

