Polacy: rząd Tuska nie dotrzymał obietnic! I co z tego?

Kategoria: Wiadomości

piątek, 16. maja 2008

Donald Tusk jest u władzy już od pół roku. Być może to wpływ niezbyt dobrze przyjętej (choć tylko w mediach) “podróży życia” ale wyborcy chyba powoli zaczynają wystawiać jego rządowi cenzurkę. Kiepską. Wyniki sondażu TNS OBOP, wykonanego na zlecenie “Dziennika”, wskazują jednoznacznie: Polacy mają świadmość, że premier nie robi nic z tego, co tak hojnie naobiecywał. 55 procent uważa, że Tusk nie wypełnił obietnicy reformy służby zdrowia. Swoją drogą jest to po prostu fakt. Skoro uważa tak tylko nieco ponad połowa Polaków, to… gdzie mieszka reszta?

53 procent widzi brak radykalnego przyspieszenia budowy autostrad i dróg ekspresowych. Też należy się zastanawiać, co widzą pozostali.

Wzrostu płac dla budżetówki nie zauważyło 34 procent badanych. Tyle samo - ograniczenia biurokracji. Obiecanej modernizacji kolei nie dostrzega 33 procent, 31 procent zorientowało się, że podatku liniowego jak nie było, tak nie ma.

Po 30 procent dopomina się obiecanego bezpieczeństwa energetycznego, zachęcania emigrantów do powrotu i działań prorodzinnych.

Najwierniejsi, albo niepoprawni optymiści, stanowią zaledwie 15 procent. Grupa ta uważa, że rząd w miarę sił spełnia wszystkie obietnice. Co na to wszystko Donald Tusk? Oczywiście reaguje jak rasowe PR-owskie zwierzę.

Podzielam opinię połowy Polaków, że mój gabinet, łącznie ze mną, nie spełnia wszystkich oczekiwań. Tego typu badania dają nam znak ostrzegawczy, przyjmuję je z pokorą. Przejmuję się nimi na pewno bardziej niż tymi, które mogłyby mi dać złudne poczucie świętego spokoju.

Oczywiście bardzo to piękne i wzruszające, tyle że znów nic z tego nie wynika. Ale uwaga: świadomość, że rząd nic prawie nie robi, współgra z zaufaniem dla tegoż rządu.

PO ma obecnie 49 procent poparcia. To 315 mandatów w Sejmie, absolutna większość. Samodzielne rządy, zmiana konstytucji, odrzucenie każdego weta prezydenta. PiS ma… 17 procent. Dlaczego?

W społeczeństwie wciąż dominuje zadowolenie, że jest spokój i miły nastrój. Że w telewizji premier się uśmiecha, a nie siedzi nabzdyczony. Na ile tego wystarczy?

Może na bardzo długo. Czyżby Donald Tusk, jako pierwszy polityk, naprawdę zrozumiał polskie społeczeństwo? Czy jest tak lubiany, bo doskonale odpowiada pewnemu ideałowi? Nie narobić się, cisza, spokój, powolutku, bez krzyków i szarpaniny, z uśmiechem?

Czy premier Tusk, “Słońce Peru”, jest uosobieniem polskiego ducha? A Polakom tak odpowiada jego styl, bo… chcieliby być tacy jako on?

za: www.pardon.pl


Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze