Politycy PO zawsze bagatelizowali problem roszczeń
Kategoria: Wiadomości
czwartek, 7. sierpnia 2008
W polityce zagranicznej nie ma miejsca na przypadki. To bezpośrednia reakcja na stanowisko polskiego rządu i słowa premiera Donalda Tuska. Goszcząc w Stanach Zjednoczonych w marcu tego roku, premier Donald Tusk spotkał się m.in. z przedstawicielami Światowego Kongresu Żydów. Obecny podczas tego spotkania wiceprezes Światowego Kongresu Żydów Kalman Sultanik tak relacjonował tę rozmowę: “Premier Tusk sam poruszył problem prywatnej własności, był bardzo otwarty i potwierdził to, o czym zapewnił mnie w Polsce wiceminister skarbu Łaszkiewicz…
…który powiedział, że ten rząd zobowiązuje się do rozwiązania tego problemu. Premier powiedział, że do września ustawa o reprywatyzacji zostanie uchwalona, i szybko, jeszcze w tym roku, wprowadzona w życie”. Proszę się nie dziwić, że do Polski zaczynają lawinowo płynąć roszczenia dotyczące zwrotu majątków utraconych w okresie II wojny światowej, skoro nasze najwyższe władze z premierem rządu na czele same do tego zachęcają i obiecują, że do takiego zwrotu dojdzie.
Ostatnio podczas kręcenia przez szwajcarską telewizję publiczną Schweizer Fernsehen reportażu o byłym niemieckim mieniu pozostawionym po wojnie w Polsce domagający się zwrotu swojego majątku Niemiec zaatakował bardzo mocno polskiego posła z PiS Dawida Jackiewicza i dziennikarkę wrocławskiego odziału TVP Kingę Wołoszyn.
Twierdził, że to nasz kraj jest odpowiedzialny za rozpoczęcie II wojny światowej i mordowanie Żydów, a polskiego posła określił “polskim nacjonalistą”. To kolejny przykład efektów, jakie niesie ze sobą polityka zagraniczna rządu Donalda Tuska. Zdarzało się nieraz do tej pory, że byliśmy oskarżani o holocaust przez jakichś ekstremistów gdzieś w odległych zakątkach świata, którzy słabo znali historię i nie bardzo rozróżniali Polaków od Niemców czy Czechów. Teraz w efekcie działań rządu Donalda Tuska to już sami Niemcy zaczynają nas oskarżać o to, że to my wywołaliśmy wojnę i mordowaliśmy Żydów.
Jest to sprawa skandaliczna. Ministerstwo Spraw Zagranicznych i sam minister Radosław Sikorski powinni podjąć jak najszybszą interwencję na drodze dyplomatycznej, aby tego typu incydent nigdy się już nie powtórzył. Jednak zamiast działań ze strony MSZ znów mamy udawanie, że nic się takiego nie stało. Na efekty niestety, obawiam się, nie przyjdzie nam długo czekać, a takie wypowiedzi mogą się zacząć nasilać.
całość: www.naszdziennik.pl
Z posłem Zbigniewem Girzyńskim (PiS), członkiem sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, rozmawia Wojciech Wybranowski
1 komentarz
- lesiu czwartek, 7. sierpnia 2008
a ten problem dotyka nas coraz bardziej i naprawdę za kilka lat będzie bardzo nieciekawie. niestety już jest późno, żeby cokolwiek zmienić, ale jeszcze można próbować. Tylko nie ten rząd, który prowadzi politykę miłości i zadowalania wszystkich dookoła. http://www.pawellesiak.salon24.pl/ http://pawellesiak.blog.onet.pl/

