Polityka wkracza do NBP

Kategoria: Wiadomości

piątek, 5. stycznia 2007

balcerowiczKoalicjanci PiS mają wątpliwości, czy Sławomir Skrzypek jest odpowiednim kandydatem na szefa NBP. Ekonomiści i opozycja - nie.

Wczorajszy dzień przyniósł kolejne reakcje polityków, ekonomistów oraz pierwsze - rynków finansowych na kandydaturę Sławomira Skrzypka na stanowisko prezesa NBP. Były zróżnicowane.
Rynek walutowy zareagował negatywnie. Podobnie rynek obligacji. Choć nie wiadomo, czy w większym stopniu ze względu na nową kandydaturę na prezesa NBP, czy ze względu na wydarzenia na światowych rynkach - relacjonuje Marek Nienałtowski, główny analityk Secus Asset Management.

Politycy opozycyjni, co nie było zaskakujące, nie przyjęli Sławomira Skrzypka z entuzjazmem.
To próba poddania polskiej złotówki partyjnemu dyktatowi. Nie ma zgody PO na partyjne nominacje do instytucji, która ze swej istoty powinna być niezależna od partii politycznych - uważa Donald Tusk.

Sławomir Skrzypek nie powinien też liczyć na poparcie ludowców.
Prezydent zrobił nam chyba żart na karnawał - twierdzi Jan Bury, wiceszef PSL.

Marek Kuchciński, szef klubu PiS, nie ma wątpliwości, że prezydencki kandydat jest dobry i spełnia kryteria. Krzysztof Filipek z Samoobrony zapowiedział, iż jego klub poprze kandydaturę, pod warunkiem że nowy prezes będzie realizował pomysły jego partii związane z NBP (m.in. obarczenie banku centralnego odpowiedzialnością za walkę z bezrobociem i wzrost gospodarczy). Roman Giertych, zawiedziony, iż prezydent nie wziął pod uwagę kandydata wysuwanego przez jego partię, stwierdził, że poparcie LPR jest mało prawdopodobne.

Koalicjanci PiS mają podjąć ostateczne decyzje w sprawie ewentualnego poparcia po spotkaniu z kandydatem.

Dla ekonomistów nie jest to wymarzony kandydat. Leszek Balcerowicz, ustępujący prezes NBP, stwierdził, że przez osiemnaście lat udzielania się w życiu naukowym i publicznym nie miał możliwości zapoznania się ani z osobą Sławomira Skrzypka, ani z jego dorobkiem i nie zna żadnej pracy naukowej kandydata.

Sceptycznie do kandydatury odniósł się prof. Leszek Zienkowski z Polskiej Akademii Nauk.
Obawiam się, że będzie to człowiek dyspozycyjny w stosunku do rządu, co byłoby niebezpieczne dla NBP - uważa profesor.

Przyznaje, że decyzja o nominacji zaskoczyła go.
Przecierałem oczy ze zdziwienia. Podziwiam odwagę pana Skrzypka. Zastanawiam się, jak człowiek z tak małym doświadczeniem i niewielkimi osiągnięciami będzie się czuł w gronie wybitnych profesorów z RPP czy w gronie szacownych zagranicznych bankierów centralnych. Gdyby mnie ktoś zaproponował dyrygowanie filharmonią, nie przyjąłbym tej propozycji - dodaje Leszek Zienkowski.

Za: wp.pl Puls Biznesu


Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze