Pomysły rządu na systemowe zmiany w służbie zdrowia
Kategoria: Wiadomości
wtorek, 29. maja 2007
Urealnienie, a więc zwiększenie wysokości składki zdrowotnej opłacanej z budżetu państwa za rolników i bezrobotnych, finansowanie leczenia ofiar wypadków z ubezpieczenia OC kierowców, sieć szpitali, koszyk świadczeń gwarantowanych - to tylko niektóre pomysły na uzdrowienie sytuacji w służbie zdrowia, o jakich informowało Ministerstwo Zdrowia.
Wiele z nich wciąż znajduje się w fazie projektów.
Według ministra Zbigniewa Religi, na poprawienie sytuacji w służbie zdrowia potrzeba co najmniej siedmiu lat. Mają temu służyć radykalne zmiany systemowe.
Na razie udało się uchwalić dwie główne ustawy zapowiadane przez Religę: o ratownictwie medycznym (weszła w życie w styczniu 2007 roku) i - ostatnio - o finansowaniu leczenia ofiar wypadków drogowych z ubezpieczenia komunikacyjnego OC kierowców.
Resort zdrowia liczy, że dzięki tej drugiej ustawie do Narodowego Funduszu Zdrowia wpłynie dodatkowo 480-500 mln zł rocznie. Ustawa budzi kontrowersje wśród kierowców i ubezpieczycieli. Ci ostatni twierdzą, że składka na ubezpieczenie wzrośnie nawet o 18 proc., kierowcy nie kryją niezadowolenia w związku z nakładaniem na nich “kolejnego podatku”.
W Sejmie jest projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zakłada podwyższenie minimalnej podstawy wymiaru składki opłacanej z budżetu państwa za rolników, bezrobotnych i studentów. Jeśli parlament zatwierdzi te propozycje, będzie to dodatkowo kosztowało budżet państwa prawie 500 mln zł.
Komentarz eCzasu: Leczenie socjalizmu socjalizmem tylko pogłębia chorobę. Kiedy czyta się teksty “jak uzdrowić służbę zdrowia” pisane przez różnej maści “ekonomistów” i “ekspertów”, krew człowieka zalewa. Tak jak w każdej innej dziedzinie, tak i tutaj najlepszym rozwiązaniem jest po prostu oddzielenie państwa od “służby zdrowia” i przekazanie jej w ręce podmiotów prywatnych. Ale oczywiście kwadratogłowym takie rzeczy przez myśl nie przejdą.
IB
Za: PB.pl
1 komentarz
- kurp wtorek, 29. maja 2007
Są reformy na niby, to i efekty są na niby... "Według ministra Zbigniewa Religi, na poprawienie sytuacji w służbie zdrowia potrzeba co najmniej siedmiu lat" - siedem lat chudych, a potem może... :)

