Powiernictwo Pruskie przeciw Polsce

Kategoria: Wiadomości

piątek, 15. grudnia 2006

Pruskie Powiernictwo, niemiecka spółka domagająca się dla przesiedlonych Niemców odszkodowań bądź zwrotu majątków, złożyło w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu zapowiadane od lat pozwy przeciwko Polsce. Prezydent Lech Kaczyński uznał to za zagrożenie dla stosunków polsko-niemieckich. “Gdyby to się okazało prawdą, to z góry mówię, że to może uruchomić mechanizmy bardzo niebezpieczne. Chciałbym wyrazić nadzieję, że sam trybunał, składający się z wybitnych prawników i ludzi rozumnych (…), zajmie odpowiednie stanowisko” - powiedział prezydent w Brukseli, gdzie przebywał na szczycie UE.

Jego zdaniem, sprawa może zaszkodzić stosunkom polsko-niemieckim. “Takie procesy mają rujnujący wpływ na relacje między dwoma europejskimi państwami” - powiedział Kaczyński.

“Na początek złożyliśmy 22 indywidualne pozwy” - powiedział w Berlinie wiceprzewodniczący zarządu Pruskiego Powiernictwa, Gerwald Stanko. “Spodziewamy się skierowania dalszych pozwów” - dodał.

Wystąpienie na drogę sądową Stanko uzasadnił naruszeniem przez Polskę prawa do pokojowego korzystania z własności oraz naruszeniem zakazu dyskryminacji. Autorzy pozwów domagają się od strasburskiego trybunału potwierdzenia, że Polska naruszyła art. 1 I protokołu dodatkowego Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w połączeniu z art. 14 tej konwencji. Szczegóły treści pozwów mają zostać podane na poniedziałkowej konferencji prasowej.

W przekazanej dziennikarzom informacji prasowej Pruskie Powiernictwo podkreśliło, że niemiecką ludność wypędzono w wyniku II wojny światowej z terenów wschodnich w sposób, uważany przez niektórych specjalistów prawa międzynarodowego za “mord z pobudek narodowych bądź rasowych”, a co najmniej za zbrodnię przeciwko ludzkości. Wywłaszczenia przeprowadzono bez odszkodowania.

Prezydent Kaczyński skrytykował ten sposób rozumowania i porównywania zbrodni hitlerowskich do wysiedleń. “To kwintesencja tego, czego się obawialiśmy” - dodał.

Ofiarami wywłaszczeń są polscy obywatele niemieckiego pochodzenia, niemieccy przesiedleńcy i wypędzeni oraz ich żydowscy współobywatele, którzy przeżyli holokaust. “Polska uzależnia nadal zwrot wywłaszczonej własności od obywatelstwa bądź pochodzenia i nadal stosuje dawne dyskryminujące ustawy z czasów powojennych” - czytamy w informacji prasowej.

Ponieważ niemiecki rząd, w przeciwieństwie do rządu austriackiego, nie wspiera niemieckich wypędzonych i nie udziela im dyplomatycznej ochrony, zainteresowanym nie pozostaje nic innego, jak tylko “prywatna samopomoc” - podkreślono w oświadczeniu Pruskiego Powiernictwa. Spółce chodzi przy tym o rozwiązania “w dzisiejszych warunkach możliwe i do pogodzenia z dobrem wspólnym” - zastrzegają autorzy.

Powiernictwo Pruskie powstało w 2000 roku. Zarejestrowana w Duesseldorfie spółka zabiega o zwrot majątków pozostawionych przez Niemców przymusowo wysiedlonych po II wojnie światowej z Polski bądź o odszkodowanie od władz polskich. Popiera także roszczenia Niemców, którzy wyjechali z Polski w ramach łączenia rodzin. Powiernictwo zapowiadało już dwukrotnie złożenie pozwów, jednak współpracujące z nim kancelarie prawnicze rezygnowały w ostatniej chwili z wstąpienia na drogę sądową.

za: www.wprost.pl


Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze