Rozmowa z Karoliną Jankowską, członkinią Rady Krajowej partii Zieloni 2004

Kategoria: Wiadomości

piątek, 16. lutego 2007

kjPochodzi ze Szczecina, choć studiuje na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przygotowuje pracę magisterską o etyce katolickiej i duchu zniewolenia na podstawie wpływu polskiego kościoła katolickiego i niemieckiego kościoła protestanckiego na pozycję kobiet. Do niedawna była współprzewodniczącą młodzieżowej, radykalnej organizacji ekologicznej „Ostra Zieleń”.

Jakie są podstawowe założenia organizacji „Ostra Zieleń”, czy jedynie ekologia?

„Ostra Zieleń” jest częścią projektu społecznego budowy ruchu Zielonych w Polsce, który my chcemy rozwijać pozarządowo, w ramach stowarzyszenia. Dla ruchu Zielonych szeroko rozumiana ekologia natomiast, jako ochrona środowiska i edukacja ekologiczna, to jedna z głównych podstaw ideologicznych, kształtująca nasz światopogląd w innych kwestiach, ale nie jedyna. Ideowo dołączamy do europejskiego oraz globalnego ruchu Zielonych, który powstał poprzez połączenie kilku najważniejszych dla nas ruchów społecznych: ruchu obrony praw człowieka (w tym feministycznego), ruchu pacyfistycznego, ruchu anty- i alterglobalistycznego oraz wspomnianego ekologicznego. Dążenia feminizmu, pacyfizmu, alteglobalizmu czy ekologizmu w znakomity sposób dopełniają się i współistnieją.

Skąd wzięło się odniesie akurat do koloru zielonego. Walka o prawa człowieka, pacyfizm, antygobalizm, jednoznacznie kojarzą się z ruchem lewicowym (czerwonym) ewentualnie jakąś doktryną socjaldemokratyczną (różową). Ochrona środowiska i ekologia nie zawsze muszą iść w parze z ideami lewicy. W końcu konserwatysta również może być ekologiem. Czy uważasz, że ruch Zielonych ideowo walczy o te same wartości, co lewica?

Gdybyśmy byli lewicą, to byśmy nie byli Zielonymi. Zastanawiam się, po co tak często poszukuje się jakichś asocjacji kolorystycznych między Zielonymi a innymi – najczęściej czerwonymi. Przecież gdyby jakaś członkini lub jakiś członek Zielonych 2004 byłby czerwony, to nie zapisywałaby/by się do Zielonych 2004.

Pytanie o to czy Zieloni ideowo walczą o te same wartości, co lewica, może równie dobrze tyczyć się prawicy, centrum, centroprawicy, centrolewicy itd. Jakby się uprzeć, wszędzie znajdzie się jakiś choćby najmniejszy element, na którym można by budować kompromis. Tak się jednak składa, że tych wspólnych elementów być może i najwięcej Zieloni mają z lewicą. Ale walcząc o nasze postulaty nie zastanawiamy się, czy są one lewicujące czy nie, bo one są po prostu częścią naszej złożonej, całościowej wizji lepszego świata.

Bardzo to cieszy, że wiele naszych postulatów może iść w parze z postulatami lewicy, to daje, bowiem nadzieję na współpracę polityczną Zielonych w Europie i na świecie z innymi formacjami politycznymi, tak potrzebną, w ponowoczesnym świecie różnorodności orientacji i idei. Zieloni jednak musieli powstać, bo lewica nie rozwinęła się wraz ze światem. Nam to nie grozi, bo my ten rozwój stymulujemy i nadajemy mu kształt – jesteśmy zorientowani na przyszłość. Rozwój i przyszłość - przecież to również hasła neoliberałów. Ale nasz rozwój jest zrównoważony, oparty na zasadach solidarności międzyludzkiej, międzygatunkowej i międzypokoleniowej. Jak widać przy okazji, również lewicowy postulat sprawiedliwości społecznej jest u nas bardziej rozbudowany.

Jeśli już chce się porównywać partię, trzeba najpierw ocenić podstawę ideologiczną danego postulatu. Również Liga Polskich Rodzin wysuwa postulaty ekologiczne. Ale kieruje się przy tym innymi założeniami ideowymi – ochrona natury jako dzieła Stwórcy. My chcemy bronić przyrodę bez względu na to, czy jest dziełem Stwórcy czy nie. To bezinteresowność, którą już dawno straciły inne ruchy.

Jak powstała Ostra Zieleń i jakie miejsce zajmuje w polskim ruchu ekologicznym?

„Ostra Zieleń” powstała przed trzema laty z inicjatywy grupy młodych członkiń i członków Zielonych 2004, chcących stworzyć młodzieżowe skrzydło partii Zielonych 2004/ organizację, w której mogliby działać nawet bardzo młodzi ludzie o „zielonych” poglądach”. Ostatecznie jednak postanowiliśmy nie tworzyć młodzieżówki Zielonych 2004, ale niezależną organizacją pozarządową. Nie zmienia to faktu, że w ramach działań stowarzyszenia wspieramy również działania tej partii. Większość europejskich partii Zielonych posiada pomagające im młodzieżowe organizacje, nawet Europejska Partia Zielonych posiada takie młodzieżowe skrzydło: Federację Młodych Zielonych Europejskich. Taka była idea: zjednoczyć młodość i może przez to większy radykalizm i idealizm na rzecz rozwoju „zielonej” ideologii wśród młodych ludzi. Członkinią lub członkiem naszego stowarzyszenia można zostać już w wieku 16 lat, a przecież człowiek w takim wieku nie ma jeszcze nawet prawa głosu w wyborach, nie może być też członkinią/iem partii politycznej. Mimo to może już rozpocząć aktywną działalność społeczno - polityczną w ruchu zielonych. Strasznie cieszymy się, gdy przychodzą do nas bardzo młode osoby, bo to oznacza, że poprzez swą aktywność i odpowiedzialność obywatelską rozumieją nie tylko przez pójście do głosowania w wyborach. I że są jeszcze w tym kraju młodzi ludzie, którzy mają odmienne poglądy niż Młodzież Wszechpolska. I oni są właśnie nadzieją naszego kraju, Europy i całej planety. Również nadzieją na dalszy rozwój ruchu zielonych. Nie ukrywam, że Ostra Zieleń miała być też w zamierzeniu odpowiedzią na rozwój w naszym kraju młodzieżowego nacjonalizmu wspieranego przez Ligę Polskich Rodzin.

W polskim ruchu ekologicznym jesteśmy zatem głosem młodych ludzi, którzy świadomość ekologiczną rozwijają w swoim pokoleniu, ale cały czas podkreślając, że ekologizm to część wizji naszego ruchu rozwoju „zielonej” przyszłości świata.

Pytanie może będzie dla Ciebie dość zaskakujące, ale powiedz mi, co widzisz złego w nacjonalizmie, jako ideologii, która uważa rozwój własnego narodu za najwyższe dobro. Nacjonalizm nie zawsze musi przechodzić w szowinizm.

Nacjonalizm to też przekonanie o wyjątkowości, wyższości i lepszości swojego narodu nad innymi. Ale nawet gdyby była to chęć rozwoju własnego narodu, postrzegana jako najwyższe dobro, to chyba nie muszę zbyt wielu przykładów podawać, do czego to doprowadziło w historii Europy?

Najwyższym dobrem jest dobro wszystkich kobiet i mężczyzn oraz organizmów na ziemi. Jak mogę być szczęśliwą z tego, że mój kraj przeżywa boom gospodarczy, podczas gdy w Afryce ludzie umierają z głodu? Jak mogę cieszyć się z tego, że u nas jest demokracja, gdy gdzie indziej ludzi się upokarza pod władzą dyktatur, jak na Białorusi na przykład; że u nas jest pokój, podczas gdy w Iraku wojna?

Chęć pomocy i zaangażowania globalnego na rzecz dobra wszystkich ludzi to właśnie nowa jakość solidarności – globalna solidarność społeczna i odpowiedzialność. Tym bardziej, że często dobro naszego kraju okupione jest odebraniem dobra innemu kraju – tak się dzieje na przykład w przypadku niesprawiedliwego handlu, prowadzonego przez Unię Europejską czy USA z krajami trzeciego świata.

W obliczu takich przemian trudno dziś w ogóle mówić nawet o sensie występowania narodu w imieniu swojego dobra, gdy zarówno globalne korporacje jak i wiele instytucji politycznych działa ponadnarodowo. W czyim interesie oni występują, jednego narodu? Na szczęście instytucje takie jak ONZ czy Rada Europy działają na rzecz obywateli/ek ponad granicami, w przeciwieństwie do korporacji. Przecież spora liczba problemów tego świata przekracza granice państw czy narodów, jak np. zanieczyszczenie środowiska, konflikty zbrojne czy korporacyjna globalizacja.

Nie odczuwam przynależności narodowej, jeśli ktoś ją odczuwa, ma prawo. Byleby tylko nie wykluczał tym swoim uczuciem wszystkich tych, którzy nie mieszczą się w obrębie grupy będącej jego narodem.

Z waszej strony internetowej wnioskuję, że nie macie dobrej opinii o Ministrze Edukacji, czym sobie na taką opinię zasłużył?

O Giertychu i o tym, czemu w ogóle powołanie go na stanowisko wicepremiera i chyba, co gorsza nawet – ministra edukacji narodowej to jakiś makabryczny żart(!) można by wiele pisać. Po pierwsze to jest w ogóle kompromitacja rządu Prawa i Sprawiedliwości, z obecnym premierem J. Kaczyńskim na czele. Zdziwił się więc być może ten, kto jeszcze nacjonalizm Kaczyńskich traktował jako niewinny patriotyzm. Przekazując w ręce nacjonalisty, ksenofoba, homofoba, seksisty i antysemisty los polskich szkół i młodzieży Kaczyńscy uprawomocnili wszystkie te straszne postawy, sami się pod nimi podpisując. Jak to możliwe w kraju, gdzie rządzi ponoć demokratyczna konstytucja, chroniąca praw wszystkich obywateli/ek, w tym, więc mniejszości i różnorodności społecznej? Przecież R. Giertych powinien ponieść konsekwencje za łamanie konstytucji polskiej swymi upokarzającymi wielu ludzi w Polsce wypowiedziami i działaniami! Za reaktywowanie i wspieranie przy tym organizacji faszyzującej i odwołującej się do ideologii nacjonalistycznej Romana Dmowskiego, którego przekonania są źródłem inspiracji dla Ligi Polskich Rodzin.

Można by po kolei krytykować każdy pomysł Giertycha na „usprawnienie” polskiej edukacji, które to pomysły z coraz większą trwogą śledzę codziennie, bo minister jest niezwykle płodny i niczym wulkan mniej więcej regularnie dokonuje erupcji swojej głupoty.

Mundurki, „trójki” w szkołach, unieważnianie matur, wykrywanie uczennic w ciążach i uczenie dziewczynek cnoty czystości i wierności (chłopców już nie), ocena z religii na maturze, wychowanie patriotyczne, rozdzielenie historii polski od europejskiej w nauczaniu, zakaz propagowania w szkołach ekologizmu (koła ekologiczne nie mogą powstawać w szkołach) oraz postaw tolerancji wobec homoseksualistów i innych grup wykluczanych – zamiast wspierania wolności myśli, swobody wyboru przekonań, samorozwoju, kreatywności młodego człowieka, aktywności społecznej i politycznej, nowoczesnej edukacji na miarę europejskiego społeczeństwa wiedzy, otwartości i tolerancji, postaw wspólnotowych i wsparcia dla dzieci i młodzieży w ciężkiej sytuacji finansowej, edukacji seksualnej!

Boję się, jakie pokolenie może stworzyć Giertych. Bo nie ulega wątpliwości, że młody człowiek jest bardzo podatny na wpływ otoczenia szkoły. Młodość to okres decydujący o dalszym życiu, priorytetach, wyborach, wartościach. Na szczęście buntuje się Związek Nauczycielstwa Polskiego, buntuje się młodzież i studentki/ci. Jak widać jednak trzeba będzie podjąć jeszcze bardzie radykalny sprzeciw, bo rządzący Polską koalicjanci raczej władzy nie odpuszczą. Wierzę, że nie będzie za późno.

Co to jest seksizm?

Dyskryminacja ze względu na płeć.

Wspominasz wyżej, że żyjemy w kraju, w którym rządzi ponoć demokracja, ale czy zgodzisz się ze mną, że w demokracji różnorodność poglądów, opinii i postaw jest wskazana? Ja uważam, że w demokracji mogą obok siebie istnieć poglądy takie jak te Romana Giertycha, ale również takie, które prezentuje np. Kazimierza Szczuka.

Pamiętajmy, że Giertych jest ministrem i powinien pracować w imieniu i dla wszystkich obywateli państwa. Nie może wiec „programowo” wykluczać grup, których z jakiś powodów nie lubi, a robi to np. będąc homofobem, antysemitą, nacjonalistą oraz dyskryminując kobiety (na wniosek jego partii prawdopodobnie zostanie wpisana poprawka do konstytucji o ochronie życia od poczęcia, która uniemożliwi kobietom podejmowanie decyzji dot. własnej ciąży), a nawet wykluczając „niegrzeczną młodzież”, tę z telewizyjnych spotów, przed której nosem zamykają się z trzaskiem drzwi szkoły. W swoich poglądach Giertych łamie prawa i ochrony obywatelskie zapisane w Konstytucji RP. Konstytucja jest w krajach demokratycznych definicją tego, co mieści się, a co wykracza poza ramy demokracji - jego poglądy zdecydowanie wykraczają, więc poza ramy demokracji, takiej, na jaką zgodziliśmy się w Konstytucji.

Kaziemiera Szczuka jest krytyczką literacką, feministką, bojowniczką o prawa kobiet i aktywną polityczką Zielonych 2004, której poglądy oraz działalność nie tylko, że nie występują przeciwko demokracji i konstytucji, to jeszcze ich bronią. Dla takich jak ona w naszej demokracji powinno być miejsce honorowe.

Z drugiej strony chyba jednak przesadzasz a przynajmniej popadasz w zdecydowaną skrajność. Wychowania Seksualne TAK – Wychowanie Patriotyczne NIE. Moim zdaniem o tym, czego dzieci uczą się w szkole, czy wychowania seksualnego lub czy oceny z religii są na świadectwie powinni decydować rodzice a nie Ministerstwo Edukacji. Czy rodzic powinien mieć większy wpływ na program nauczenia od Romana Giertycha?

Po pierwsze – nie wychowanie seksualne a edukacja seksualna. Potrzeba bowiem młodym ludziom dać rzetelną wiedzę na temat ich seskualności, rodzicielstwa oraz metod zabezpieczenia przed ciążą. Poinformować należy zaś o wszystkich metodach, a nie tylko promowanych przez kościół katolicki metodach naturalnych. Zgadzam się całkowicie z min. M. Środą, która powiedziała, że młodzi ludzie powinni znać wszystkie metody zapobiegania ciąży. Jednocześnie, jeśli chcą, mogą dowiadywać się na lekcjach swoich religii, jakie stanowisko w sprawie metod zapobiegania ciąży ma kościół, do jakiego należą. Edukacja seksualna, więc tak, ponieważ ma dawać rzetelną wiedzę i pozostawiać wybór. Wychowanie patriotyczne nie, ponieważ nie daje rzetelnej wiedzy, a jedynie przeprowadza ideologiczne „pranie mózgu”, nie pozostawiając wyboru, bo nie ukazując, alternatwynych sposobów postrzegania rzeczywistości.

Byłoby idealnie, gdyby rodzice mieli większy wpływ na program nauczania w szkołach. Nie chodzi przecież o radykalne zmiany oświatowe, ale o większe zainteresowanie rodziców swoimi dziećmi, chęć współdziałania w procesie wychowawczym i edukacyjnym ich dzieci, nie tylko polegania na szkole, ewentualnie jej krytykowanie. Wielu rodziców przecież nie wie, co robią ich dzieci, nie tylko w szkole, ale i poza nią. Nie mają czasu, boja się, nie umieją rozmawiać z dorastającym dzieckiem, nie chce im się? Gdyby jednak rodzicom zależało na losie swoich dzieci, już dawno Giertych nie byłby ministrem edukacji. Jestem w stanie zrozumieć, że czasem ciężko angażować się globalnie, bo to odległa perspektywa, ale nawet nie angażować się w imieniu swojego dziecka?

Wstarczy chyba o Giertychu. O co chodzi w tym całym zamieszaniu wokół Rospudy?

To nie jest zamieszanie, to część walki Zielonych o przestrzeganie zasad zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska naturalnego w Polsce. Rospuda to przepiękna dolina w pobliżu Augustowa, charakteryzująca się unikatowym ekosystemem leśno – bagiennym na miarę całej Europy. Współprzewodniczący Zielonych 2004, Darek Szwed, w jednej w wypowiedzi podczas pikiety w obronie Rospudy porównał jej wartość dla przyrody do wartości takich zabytków kultury jak Wawel dla dziedzictwa kulturowego Europy. Minister Środowiska natomiast, pan Szyszko, wydał zgodę na budowę obwodnicy przebiegającej przez tę właśnie Dolinę! Czemu przeciwstawiamy się wraz z organizacjami ekologicznymi już od pierwszej informacji o planach budowy tej obwodnicy. Jednak ani rząd ani ministerstwo środowiska nie przejęło się naszymi zastrzeżeniami oraz nie wzięło pod uwagę proponowanych alternatywnych propozycji budowy drogi. Nie przeciwstawiamy się bowiem budowie drogi, będącej obwodnicą Augustowa, czyli też odciążeniu mieszkańców tego miasta od niedogodności związanych z transportem TIRowym, do tej pory kierowanym przez Augustów. Ale istnieją alternatywne rozwiązania, jak modernizacja istniejących dróg, wokół Augustowa, zwiększenie komunikacji kolejowej („TIRy na tory”) oraz ewentualnie budowa nowej drogi, co jest kosztowne, w innym miejscu. Ale nie kosztem takiego cennego przyrodniczo obszaru, będącego częścią „Zielonych Płuc Polski”.

Chcemy niszczyć nasze płuca? Zwiększać ilość dwutlenku węgla w atmosferze, uprzywilejowując przy tym posiadaczy samochodów, zatruwających nam środowisko? Asfaltując kolejne cenne obszary dla dobra użytkowników aut, nie dofinansowując w tym samym czasie ekologicznego i bezpiecznego transportu kolejowego? Przecież kolej i transport publiczny mógłby bardziej zachęcać użytkowników samochodów do przesiadki na przykład w pociąg, gdyby zwiększyć jego atrakcyjność i ilość połączeń. Transport towarowy mógłby również skorzystać w większym stopniu z kolei. Nie wspominając już o ludziach, którzy może by chętnie podróżowali. Zamiast tego asfaltuje się Rospudę za pieniądze podatników, likwiduje regionalne połączenia kolejowe, mobilizuje przemysł samochodowy do dalszej produkcji, przyczynia do globalnego ocieplenia…

I co z tego, że pewnie Komisja Europejska nałoży na Polskę karę za tę obwodnicę. Zapłaci nie Szyszko z własnej kieszeni, ale my wszyscy. Też ci, którzy już marzną na obozie w Dolinie Rospudy w proteście przeciwko budowie tam obwodnicy. Organizuje się już cała wrażliwa ekologicznie część Polski. Greenpeace zapowiada, że jak będą chceili wycinac drzewa, to się do nich przypną. Ludzie zaczynają zmieniać priorytety. Trzeba jeszcze zmienić polityków. I politykę.

Nie trzeba być Zielonym, aby zgodzić się z Tobą, że należy chronić przyrodę nie tylko tę położoną w dolinie Rospudy i wcale nie są do tego potrzebne pogróżki ze strony Komisji Europejskiej.

Dzięki za rozmowę, myślę, że wrócimy w przyszłości do kilku poruszonych wątków – Grzegorz Lepianka.

* * *

Strona organizacji: Ostra Zieleń


Komentarzy: 17

  1. Bartosz piątek, 16. lutego 2007

    Masakra ... ilość lewicowej ideologii nagromadzonej w jednej wypowiedzi powyżej wszelkiej normy. Czy ta dziewczyna naprawdę sobie nie zdaje z tego sprawy ? Jest tylko jedno wyjście. Wymaga poświecenia i samozaparcia. Wiem, że będą straty i poszkodowani ale trzeba ofiar !!! reasumując - NIECH KTOŚ SIĘ POSWIĘCI I ZROBI JEJ DZIECKO - NAJLEPIEJ SYNA i to natychmiast :)

  2. Ponad Podział piątek, 16. lutego 2007

    takie skrajności jak Giertychy i Szczuki nie winny mieć nic do gadania... ważne jest aby dbać o to czym oddychamy i gdzie żyjemy ale i ważne jest to abyśmy mogli się szybko przemieszczać... każda dobra idea ma sens jeśli jest wyważona w obie strony...

  3. woy piątek, 16. lutego 2007

    do "Podziała". O tym samym marzą bydlęta i roślinki.

  4. Ponad Podział piątek, 16. lutego 2007

    Ludzie też zaczną marzyć o tlenie jak zaczną się dusić spalinami... też zaczną jojczeć, że woda do picia się nie nadaje... tylko oby wtedy nie było już za późno... Czy jestem za powstawaniem dróg szybkiego ruchu i autostrad? Tak, bo wiem, że wszystko można wypośrodkować

  5. woy piątek, 16. lutego 2007

    Do Podziała! "żaluzju nie paniał"? Nie martw się o Ziemię "Gaję" Gaję?" i ludzi, nie ty ich stworzyłeś.

  6. :) piątek, 16. lutego 2007

    ZIELONI to tacy niedojrzali CZERWONI

  7. przemek piątek, 16. lutego 2007

    Bardzo wywazona wypowiedz... jestem zaskoczony opetancza reakcja czytelnikow... czy wy to wogole przeczytaliscie czy tez zobaczyliscie, ze 'Zieloni' i postanowiliscie przypiac jej latki ekstremisty? szukam skrajnosci a widze racjonalizm i spokoj, szukam lewicowej ideologii a nie znajduje nic takiego, szukam czerwonosci i widze tylko zielonosc.

  8. apacz piątek, 16. lutego 2007

    ciekawy wywiad i ciekawa osoba. pomimo pewnych niescislosci pod wiekszoscia jej tez moglbym sie spokojnie podpisac

  9. Bartosz piątek, 16. lutego 2007

    "Przekazując w ręce nacjonalisty, ksenofoba, homofoba, seksisty i antysemisty los polskich szkół i młodzieży Kaczyńscy uprawomocnili wszystkie te straszne postawy, sami się pod nimi podpisując." nie no bardzo wyważona - tak na granicy histerii ...

  10. Bartosz piątek, 16. lutego 2007

    A jakie są dążenia pacyfizmu oprócz pochwały tchórzostwa ??? pytam z ciekawości. A feminizmu ? równe prawa ? śmiech na sali. Oni chcą do rządowego koryta i tyle. Niech walczy o obowiązkową służbe wojskową kobiet i ich 50% parytet w słuzbach MPO pod groźba utraty zasiłków - to porozmawiamy.

  11. Ponad Podział piątek, 16. lutego 2007

    "A jakie są dążenia pacyfizmu oprócz pochwały tchórzostwa" Zapytam z ciekawości - jesteś kapitalistą? Zadam inne pytanie, które mnie ciekawi, otóż czy widząc możliwość zarobienia grubych milionów masz gdzieś życie żołnierzy i cywilów?

  12. przemek piątek, 16. lutego 2007

    "Niech walczy o obowiązkową służbe wojskową kobiet i ich 50% parytet w słuzbach MPO pod groźba utraty zasiłków - to porozmawiamy." - po co maja o to walczyc, jesli jak kazda pacyfistyczna partia walcza o wojsko czysto zawodowe???? to sie nie trzyma kupy. argument od czapy.

  13. przemek piątek, 16. lutego 2007

    "Przekazując w ręce nacjonalisty, ksenofoba, homofoba, seksisty i antysemisty los polskich szkół i młodzieży Kaczyńscy uprawomocnili wszystkie te straszne postawy, sami się pod nimi podpisując." --- czytam i czytam i nie wiem co masz przeciwko tej wypowiedzi? sama prawda

  14. Bartosz piątek, 16. lutego 2007

    Ciekawe ... według was wojny wybuchają tylko z powodów finansowych. Przysługuje nam jeszcze prawo do obrony czy juz nie ? Jesli przez kapitalistę rozumiesz kogos kto ciężko pracując utrzymuje siebie i rodzinę a nie jak mój ulubiony pederasta Biedroń wyjeżdża do Niemiec i za jedno twierdzenie : "obecnie w Polsce homoseksualistom jest gorzej niz było w III Rzeszy" dostaje 80 tys euro dofinansowania TO TAK JESTEM KAPITALISTĄ. Gdybys nie zauważył jestem homofobem :) Ba i jestem z tego dumny. Już Lenin uczył żeby nie nie dyskutować tylko nazywać przeciwnika faszysta i to załatwia dyskusję. Przykro mi na mnie to nie działa. Co do słuzby wojskowej to jawne pogwałcenie ich roli jako obywateli - i nic !

  15. Ponad Podział piątek, 16. lutego 2007

    Przykro mi... Na prawdę współczujemy Ci...

  16. olam piątek, 16. lutego 2007

    do b.: faktycznie jest z czego... absurd.

  17. Bartosz piątek, 16. lutego 2007

    Ja mam pomysł chłopaki :) pomódlcie się za mnie. A oprócz współczucia i ubliżania jakieś argumenty ?

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze