Rzecznik apeluje o referendum
Kategoria: Wiadomości
piątek, 21. grudnia 2007
Janusz Kochanowski pisze do premiera. Ma dziś skierować list do Donalda Tuska. Domaga się w nim ogłoszenia referendum w sprawie traktatu reformującego UE – dowiedziała się „Rz”„Ze względu na wagę podejmowanych zobowiązań wskazane byłoby uzyskanie zgody na ratyfikację umowy w referendum ogólnokrajowym, które powinno być poprzedzone merytoryczną debatą wyjaśniającą znaczenie kluczowych postanowień traktatu” – apeluje rzecznik praw obywatelskich w liście do premiera. Jak twierdzi Janusz Kochanowski, trafia do niego wiele wniosków w tej sprawie. Zdaniem r. p. o. odsetek Polaków oczekujących przyjęcia takiego rozwiązania jest równie wysoki jak w największych krajach UE. „Nie można mówić o budowaniu demokratycznej wspólnoty wolnych obywateli, celowo pozbawiając ich możliwości bezpośredniego wyrażenia opinii” – uważa Kochanowski.
Polski rząd podpisał 13 grudnia w Lizbonie traktat reformujący UE wraz z Kartą praw podstawowych. W wyniku kompromisu między PO i PiS premier zgodził się na przyjęcie zastrzeżeń do Karty wyrażonych w tzw. protokole brytyjskim. Ta decyzja wywołała kontrowersje.
Lewica zarzuciła Platformie, że wycofuje się z przedwyborczych zapowiedzi, i zaapelowała o rozpisanie referendum. Sejmowa większość okazała się jednak takiemu rozwiązaniu przeciwna.
– Udało się osiągnąć konsensus między rządem, opozycją i prezydentem właśnie po to, żeby nie było referendum. Nie ma sensu wracać teraz do sprawy – mówi Robert Tyszkiewicz, poseł PO, członek Komisji Spraw Zagranicznych.
Szef tej komisji Krzysztof Lisek (również PO) zapowiadał na łamach „Rz”, że posłowie mogą przyjąć traktat już w styczniu 2008 r. albo najpóźniej w lutym.
Kilka dni temu awanturę wywołał tekst symbolicznej uchwały dotyczącej traktatu lizbońskiego. Znalazł się w nim zapis, w którym Sejm wyraża nadzieję na to, że możliwe będzie odstąpienie przez Polskę od protokołu brytyjskiego.
za: www.rp.pl

