ŚDM: Ocenzurowanie Drogi Krzyżowej
Kategoria: Wiadomości
piątek, 30. maja 2008
Australia: Droga Krzyżowa podczas Światowych Dni Młodzieży zostanie skrócona o sześć stacji. Wszystko po to, by nie obrazić Żydów. Misterium Drogi Krzyżowej, które odbędzie się 18 lipca w Sydney, to nie tylko uroczystość religijna, ale również globalne wydarzenie medialne. W 2002 roku inscenizację ostatniej drogi Jezusa Chrystusa w Toronto przed ekranami telewizorów obejrzało miliard ludzi na całym świecie. Organizatorzy tegorocznych Światowych Dni Młodzieży z udziałem Benedykta XVI mają nadzieję pobić ten rekord.
Australijska Droga Krzyżowa będzie miała jednak charakter ekumeniczny. Ażeby tak się stało, trzeba było ją nieco skrócić. Zamiast tradycyjnych 14 stacji będzie miała zaledwie osiem. – Obawiamy się, że odtworzenie Pasji Chrystusa może wzbudzić antysemickie resentymenty. Chcemy zminimalizować to ryzyko – powiedział cytowany przez „Sydney Morning Herald” biskup Anthony Fisher.
Właśnie dlatego każdy element inscenizacji Drogi Krzyżowej jest bardzo starannie analizowany i przygotowywany, tak aby nie stawiał w złym świetle Żydów. – Prowadzimy w tej sprawie nieustające konsultacje ze społecznością żydowską – podkreślił biskup Fisher. – Chcemy, żeby Droga Krzyżowa nie stała się pretekstem do ataku na żadną grupę .
Jeden z czołowych australijskich rabinów Jeremy Lawrence już wyraził swoje zadowolenie z powodu gestu katolików, którzy aby uszanować wrażliwość wyznawców judaizmu, zmienili swoje tradycyjne obchody i „robią tak wiele na rzecz dialogu”. Zaprosił również Benedykta XVI do złożenia wizyty w synagodze w Sydney.
– Australijscy biskupi robią dobrą robotę. Wykazali się wielką odpowiedzialnością. Niestety, w przeszłości odtwarzanie Pasji Chrystusa bardzo często wywoływało nastroje antysemickie – powiedział „Rz” Hans Herman Henrix, liberalny niemiecki filozof, członek grupy Żydzi i Chrześcijanie działającej przy Centralnym Komitecie Niemieckich Katolików.
Według niego dzisiejsi chrześcijanie powinni kultywować swoje tradycje tak, żeby nie urażać wyznawców innych religii. – Podobna dyskusja toczyła się, gdy na ekrany wszedł film „Pasja” Mela Gibsona. Stereotyp Żydów – zabójców Chrystusa jest nadal żywy i wyjątkowo niebezpieczny. W rzeczywistości to nie Żydzi, tylko Rzymianie zabili Syna Bożego – podkreślił Henrix.
Pomysł cenzurowania misterium Drogi Krzyżowej nie podoba się jednak konserwatywnym katolikom. Szczególnie, że największe procesje tego typu odbywają się w samym sercu Izraela, w Jerozolimie, i nikomu to nie przeszkadza.
– Nigdynie zwrócono się do nas, żebyśmy zmienili przebieg misterium. Nasza liturgia jest tu szanowana – powiedział „Rz” rektor seminarium katolickiego w Jerozolimie ojciec William Shomali.Podkreśla on, że procesja co roku odbywa się za zgodą izraelskich władz i jest ochraniana przez izraelskich policjantów. – Oczywiście zawsze znajdą się jacyś fanatycy. W Jerozolimie jest pewna grupa ultraortodoksyjnych chasydów, którzy na widok krzyża odwracają wzrok, a czasami plują w stronę wiernych. To jest jednak margines – podkreślił ojciec Shomali.
źródło: rp.pl
A.A
Komentarzy: 2
- Bogdan piątek, 30. maja 2008
jeśli o mnie chodzi,to wolę"ultraortodoksyjnych chasydów"!nie szanują udają szacunku dla katolicyzmu,ale i nie domagają się szacunku dla siebie!
- Łucja piątek, 30. maja 2008
Nie rozumiem dlaczego głoszenie prawdy ma "kogokolwiek" obrażać, wszak tylko prawda nas wyzwoli...

