Serge July zmuszony do ustąpienia przez Rothschilda
Kategoria: Wiadomości
poniedziałek, 3. lipca 2006
W sztandarowej gazecie francuskiej lewicy o składzie redakcji decyduje teraz potomek bankierskiego rodu Rothschildów. Dziennik będący do niedawna zajadłym wrogiem kapitalizmu będzie musiał podporządkować się rynkowemu dyktatowi. Sen dawnego maoisty skończył się tak szybko, jak pieniądze w kasie gazety, którą kierował. Ogromne straty, jakie zanotował w ostatnich latach francuski dziennik „La Libération”, sztandarowe pismo skrajnej lewicy wywodzącej się z majowych protestów 1968 roku sprawiły, że ta gazeta znalazła się w wyjątkowo trudnej sytuacji, a jej redaktor naczelny i założyciel Serge July został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska.
Główny udziałowiec dziennika Edouard de Rothschild oświadczył dziennikarzowi, że nie ma już do niego zaufania i poprosił go o podanie się do dymisji. Na zebraniu redakcji July oznajmił, że jest gotów się wycofać, jeśli dzięki temu gazeta może otrzymać wsparcie finansowe. „Nie znaczy to, że już ogłosiłem swoje odejście” – wyjaśnił później, jednak wszyscy tak właśnie zrozumieli jego wystąpienie.
Serge July założył „La Libération” w 1973 roku wraz z Jean-Paul Sartrem i kierował tym dziennikiem nieprzerwanie przez ostatnie 33 lata. Jego kłopoty wstrząsnęły dziennikarzami lewicowej gazety, którzy obawiają się teraz, że kryzys finansowy doprowadzi do zmiany orientacji ideologicznej pisma. Stowarzyszenie Redaktorów z „La Libération” publicznie wystąpiło w obronie takich wartości, jak „wolność i niezależność” i przypomniało, że o kształcie gazety powinien decydować redaktor naczelny wybrany przez kolegium, a nie właściciel. „Sprawy finansowe nie mogą naruszać wartości, bez których „La Libération” nie będzie miała racji bytu” – napisali w swoim komunikacie. Dziennikarze mają 18,6 procenta udziału w spółce i w każdej chwili mogą zawetować próbę wybrania nowego redaktora naczelnego.
więcej… Wiadomosci.onet.pl
