Urbański boi się Korwina-Mikke
Kategoria: Wiadomości
wtorek, 2. października 2007Do niecodziennego starcia pomiędzy politykami, a dziennikarzami i władzami TVP doszło wczoraj przed cotygodniowym programem publicystycznym “Forum” w TVP1. Wszystko z powodu Mariana Piłki i Janusza Korwina-Mikke. Prowadząca program Joanna Lichocka zaprosiła do studia Mariana Piłkę, który miał wystąpić w roli przedstawiciela komitetu Ligi Prawicy Rzeczpospolitej, czyli połączonych sił LPR, Prawicy Rzeczpospolitej i UPR. Jednak przed emisją “Forum” politycy LPR zaprotestowali przeciwko udziałowi Piłki w programie i zażądali zaproszenia Korwina-Mikke.
Prowadząca nie zgodziła się na zmianę gościa - doszło do spięcia. Lichocka stwierdziła, że do programu zaprasza kogo chce, a nie kogo chcą politycy. Poparł ją prezes TVP Andrzej Urbański, który zagroził, że w tej sytuacji program “Forum” może w ogóle nie zostać wyemitowany
To zdenerwowało obecnych w studiu polityków niemal wszystkich partii -zagrozili oni, że w razie zdjęcia odcinka “Forum” z anteny, natychmiast zorganizują przed gmachem TVP konferencję prasową, na której poinformują o całym zamieszaniu.. Spór udało się załagodzić, program wszedł na antenę z kilkuminutowym opóźnieniem, a zamiast Piłki wystąpił w końcu Roman Giertych.
Emocje sprzed programy przeniosły się na antenę. Zamiast o zakończonej wcześniej debacie Kaczyński-Kwaśńiewski, goście “Forum” rozmawiali przede wszystkim o nieobecności Janusza Korwina-Mikke. Giertych sugerował, że Urbański podpisal lojalkę w PRL i dlatego boi się Korwina-Mikke - autora uchwały lustracyjnej z początku lat 90.
- Politycy przedstawiali całe zajście jako przykład upolitycznienia TVP. Telewizja publiczna jest upolityczniona, ale tu problem polegał na czym innym: czy prowadzący dziennikarz ma prawo dobierać sobie gości. Moim zdaniem ma - powiedziała Dominika Wielowieyska z “Gazety Wyborczej”, która wraz z Bronisławem Wildsteinem z “Rzeczpospolitej” występowała w “Forum” w roli komentatora.
za: Gazeta.pl
Komentarzy: 2
- Leszek wtorek, 2. października 2007
ot, telewizja "publiczna" pani Lichockiej.. ta Weronicza powinna byc zaorana czym predzej wraz z ludzmi ktorzy tam pracuja.. 8 osob tam robi to, co robi jedna w telewizji prywatnej..
- Aleksander Majewski wtorek, 2. października 2007
Wie Pan, Lichocka tylko chodzi na smyczy. Problem w tym, kto wspomnianą smycz trzyma.

