Smuda: drużyna bez szkieletu
Kategoria: Wiadomości
wtorek, 17. czerwca 2008
Mieliśmy dużo czasu na przygotowania do mistrzostw. Mimo to, okazało się, że nie było szkieletu drużyny - ocenił występy polskiej reprezentacji na piłkarskich mistrzostwach Europy Franciszek Smuda, szkoleniowiec Lecha Poznań. “W trakcie mistrzostw zawodnicy często byli przerzucani z jednej pozycji na drugą. Brakowało jakiegoś wypracowanego systemu gry” - powiedział PAP Smuda. Szkoleniowiec przyznał, że choć wygraliśmy eliminacje do mistrzostw Europy, to nie mieliśmy zbyt wymagających przeciwników. Sami też w eliminacjach spisywaliśmy się przeciętnie.
“Zagraliśmy w eliminacjach do mistrzostw Europy jeden świetny mecz z Portugalią. Pokazał on, że w tej drużynie jest jakiś potencjał. Gdybym był trenerem, to oparłbym się na tym zespole, który wygrał w Chorzowie z Portugalią. To był taki wyznacznik. Tymczasem z tamtego składu niewielu zawodników zostało” - ocenił Smuda.
Jego zdaniem winy za słabe wyniki nie można też zrzucić na kontuzje kilku ważnych zawodników.
“Kontuzje zawsze się zdarzają. Chorwaci przecież też stracili przed mistrzostwami najlepszego napastnika (Eduardo - PAP) i jakoś sobie poradzili. Nawet z nami, grając drugą drużyną”.
Smuda nie chciał oceniać pracy Beenhakkera, zwrócił jednak uwagę, że reprezentacja pod wodzą polskich szkoleniowców nie grała gorzej.
“Okazało się, że nie ma różnicy czy reprezentację narodową prowadzi polski trener, czy zagraniczny. Mało tego, na mistrzostwach świata w 2002 czy 2006 roku Polacy wyglądali zdecydowanie lepiej, niż teraz podczas Euro. Sam Beenhakker przyznał, że w całym turnieju jego zespół zagrał dobrze tylko 17 minut z Niemcami. To trochę za mało. Teraz musi zastanowić się nad błędami jakie popełniono w trakcie przygotowań. Ale cóż, błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi” - podsumował trener Lecha.

