Stłukli Balcerowicza linijką, czy zadbali o porządek?
Kategoria: Wiadomości
piątek, 15. września 2006
Sejmowa komisja śledcza do spraw banków i systemu bankowego wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie o ukaranie karą porządkową prezesa Narodowego Banku Polskiego, Leszka Balcerowicza, który nie stawił się na posiedzenie. Przeciwnicy karania mówią o nieproporcjonalnej karze, podobnej do bicia uczniów linijką po rękach. Zwolennicy - o ochronie porządku prawnego.
Szef komisji Artur Zawisza powiedział, że komisja wnioskowała o nałożenie kary pieniężnej - najłagodniejszej z katalogu kar dostępnych w takim przypadku. Poseł PiS-u występując na konferencji prasowej zwrócił uwagę, że sześciu członków komisji głosowało za wnioskiem, a tylko dwóch było przeciwnych. Na to poseł Aleksander Grad z Platformy Obywatelskiej zarzucił Zawiszy niekompetencję i oświadczył, że jego decyzje wykazują, że nie powinien kierować takim gremium. Polityk zwrócił się do Artura Zawiszy, aby ustąpił z funkcji przewodniczącego komisji.
Tomasz Szczypiński z PO uważa, że wniosek o ukaranie miałby sens dopiero, gdyby Balcerowicz nie stawił się na ponowne wezwanie. Dodał, że wniosek o ukaranie prezesa NBP traktuje jak bicie w szkole uczniów linijką po rękach. Według niego jest to nieproporcjonalne do zaistniałej sytuacji.
Polityk PO Zbigniew Chlebowski uważa, że wniosek o ukaranie szefa NBP to posunięcie żenujące, tym bardziej, że prezes Balcerowicz nie krył, że na dzisiejsze przesłuchanie się nie stawi. Według Chlebowskiego, nic nie stało na przeszkodzie, aby o kilka dni, do momentu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, przesunąć przesłuchanie Balcerowicza.
Innego zdania jest wiceszef Samoobrony Janusz Maksymiuk: To słuszne posunięcie - powiedział. W swojej zarozumiałości Balcerowicz postawił się ponad prawem. Bez żadnych wątpliwości powinien się stawić przed komisją, a pokazał, że lekceważy prawo i komisję śledczą - powiedział Maksymiuk.
więcej… Wiadomosci.wp.pl
