Szef ZNP zarabia więcej niż minister edukacji

Kategoria: Wiadomości

niedziela, 20. stycznia 2008

Dwunastotysięczna manifestacja zorganizowana przez Związek Nauczycielstwa Polskiego przeszła wczoraj ulicami Warszawy. Postulaty te same od lat: zwiększenie nakładów na oświatę i podwyżki płac. Szef ZNP Sławomir Broniarz przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że jako przewodniczący związku zarabia więcej (9 tys. zł brutto) niż minister edukacji Katarzyna Hall (8 tys. zł brutto). Nauczyciele przekazali premierowi petycję, w której proszą o pilne spotkanie i podjęcie rozmów. W liście zawarto postulat zwiększenia nakładów na oświatę oraz naukę i szkolnictwo wyższe gwarantujących pełną realizację zadań edukacyjnych.

Nauczyciele domagają się także obniżenia wieku podjęcia obowiązku szkolnego do 5 lat, rezygnacji z pomysłu wprowadzenia bonu oświatowego oraz satysfakcjonujących nauczycieli rozwiązań emerytalnych po 2008 roku. Chcą także odstąpienia od zamiaru likwidacji kuratoriów oświaty. Zdaniem ZNP, zaproponowane przez rząd podwyżki sytuują nauczycieli w grupie zawodów o najniższych dochodach i nie stwarzają szansy młodym nauczycielom na godną egzystencję. Aby spełnić postulaty związkowców, rząd musiałby znaleźć w budżecie dodatkowe 3 mld złotych.

Nauczyciele zwracają też uwagę na brak systemowych rozwiązań dających tym, którzy do końca grudnia 2008 roku nie spełniają oczekiwań stażowych, możliwość przechodzenia na wcześniejszą emeryturę pomostową. Spowoduje to, że nauczyciele będą pracowali do 60. lub 65. roku życia. Z przedstawicielami ZNP spotkał się szef doradców premiera Michał Boni, który zadeklarował, że w połowie lutego rząd ma przedstawić stronie związkowej propozycje rozwiązań emerytalnych.

- Liczyliśmy na poważne potraktowanie naszego środowiska przez premiera Tuska - były bardzo duże obietnice. Wstrzymywaliśmy się z protestem jesienią, bo liczyliśmy na zasadnicze zmiany. Jednak kolejna ekipa znowu robi sobie kpiny. Jeżeli nauczyciel rozpoczynający pracę w oświacie dostaje ponad 800 zł, to jest to kompromitujące. Ja jestem nauczycielem dyplomowanym, dostaję 1,6 tys. złotych. Dziś sprzedawca w supermarkecie zarabia niewspółmiernie więcej niż nauczyciel. Jesteśmy przygotowani na strajk wielodniowy, łącznie z egzaminami - powiedziała nam nauczycielka z Piotrkowa Trybunalskiego.
Minister edukacji Katarzynie Hall nauczyciele przedstawili postulaty: 50-proc. wzrostu wynagrodzeń, rozwiązań prawnych dotyczących wzrostu wynagrodzeń pracowników niepedagogicznych, korekty rozporządzenia płacowego, wprowadzenia centralnych regulacji określających zasady pracy nauczycieli w komisjach maturalnych. Proponują również stworzenie Edukacyjnego Okrągłego Stołu.

za: Nasz Dziennik


1 komentarz

  1. pawel niedziela, 20. stycznia 2008

    Wyślij sms -a o treści C00069 na numer 71222, aby oddać swój głos na mojego bloga w konkursie na BLOG ROKU 2007, a przy okazji wspomóc Ośrodek Szkolno Wychowawczy dla dzieci niewidzących i słabo widzących w Krakowie. Koszt sms -a to 1,22 brutto. Zachęcam wszystkich do głosowania i z góry dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. PROSZĘ O WSPARCIE MOJEGO BLOGA, WARTO, NIECH PRAWDA ZATRYUMFUJE http://pawellesiak.blog.onet.pl/

Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze