Sztokholm chce ekologicznej i politycznej ekspertyzy Gazociągu Północnego

Kategoria: Wiadomości

wtorek, 29. sierpnia 2006

Minister spraw zagranicznych Szwecji Jan Eliasson powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla dziennika “Nowyje Izwiestija”, że projekt budowy Gazociągu Północnego powinien być poddany ekspertyzie pod kątem jego konsekwencji ekologicznych i politycznych. North European Gas Pipeline Company (NEGPC), rosyjsko-niemiecka spółka, która będzie układać i eksploatować bałtycką rurę, ma przedstawić w poniedziałek w Petersburgu szczegóły projektu, dotyczące ekologicznych aspektów budowy tej magistrali z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku.

W spotkaniu, które potrwa do wtorku, wezmą udział przedstawiciele rządów pięciu krajów - Finlandii, Szwecji, Danii, Niemiec i Rosji - które bałtycki projekt bezpośrednio dotyka. Rura - nie licząc wód Rosji i Niemiec - ma przebiegać przez strefę ekonomiczną Finlandii, Szwecji i Danii, które powinny wyrazić na to zgodę.

“Pragniemy, aby projekt energetyczny zakrojony na tak wielką skalę został skontrolowany pod kątem środowiska naturalnego i konsekwencji politycznych” - powiedział Eliasson.

Szef szwedzkiej dyplomacji przypomniał, że decyzje o przeprowadzeniu takiej ekspertyzy zapadły podczas czerwcowego szczytu Unii Europejskiej. “Taka kontrola leży w interesie wszystkich stron” - podkreślił Eliasson.

“Jesteśmy nastawieni na otwartą dyskusję z Rosją i Niemcami, które odniosą największe korzyści z ułożenia tego gazociągu” - zadeklarował minister. Eliasson zaznaczył, że Sztokholm “nie prowadził jeszcze konkretnych rozmów z konsorcjum prowadzącym budowę”.

“Bałtyk to bardzo wrażliwe morze. Jest zanieczyszczony. Po II wojnie światowej zatopiono w nim broń chemiczną. Są tam też miny. Biosystem Bałtyku jest wyjątkowo delikatny i to, co dzieje się na dnie, wpływa na żywe organizmy, zamieszkujące to morze” - powiedział minister.

18 sierpnia premier Szwecji Goeran Persson oświadczył, iż ma wątpliwości co do słuszności wyboru trasy magistrali i zapowiedział, że zwróci się do Rosji oraz Niemiec z propozycją przeniesienia gazociągu na ląd. Według niego, budowa tej rury na dnie Morza Bałtyckiego stanowi potencjalne zagrożenie dla środowiska naturalnego w regionie.

Polska od początku jest przeciwna budowie Gazociągu Północnego na dnie Morza Bałtyckiego i konsekwentnie opowiadała się za ułożeniem drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa lub budową magistrali Amber (przez Estonię, Łotwę, Litwę do Polski i dalej do Europy Zachodniej).

Zdaniem ekspertów, projekt gazociągu po dnie Bałtyku jest dwa- trzy razy droższy od budowy drugiej nitki magistrali Jamał-Europa przez terytorium Polski.

Komisja Europejska, niezależnie od poparcia dla planów budowy Gazociągu Północnego przez Morze Bałtyckie, przygotowuje studium opłacalności projektów Jamał-II i Amber.


Dodaj swój komentarz:


Ankieta

    • Najlepszy parlamentarzysta:

      Zobacz wyniki

      Loading ... Loading ...

  • Odsyłacze