Tajemniczy zjazd Platformy w Gliwicach
Kategoria: Wiadomości
piątek, 16. marca 2007
Konferencja w Gliwicach, mimo że jeszcze się nie odbyła, wzbudza w PO ogromne emocje. Niczym zapowiedź rozłamu. Wystarczy się przyjrzeć nazwiskom uczestników tego programowego spotkania, którego głównym organizatorem jest należący do PO prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz, a jednym z inicjatorów Jan Rokita. Oprócz Rokity zaproszono Andrzeja Olechowskiego, Pawła Piskorskiego, Jarosława Gowina, Pawła Śpiewaka, Sławomira Nitrasa. A także znanego samorządowca prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego czy europosła Jerzego Buzka.
Prawie wszystkich uczestników spotkania łączy jedno: krytyczna opinia na temat obecnego kierownictwa Platformy, czyli przewodniczącego Donalda Tuska i jego prawej ręki sekretarza generalnego partii Grzegorza Schetyny.
Organizatorzy konferencji, która odbędzie się za tydzień, potwierdzają, że do Schetyny nawet nie wysłano zaproszenia. Do Tuska, jak twierdzi sam Schetyna, zaproszenie także niedotarło. -Może wysłali je w ostatniej chwili, gdy o sprawie zrobiło się głośno -zastanawia się Schetyna.
Rzecznik prezydenta Gliwic zapewnia jednak, że Tusk został zaproszony. Najprawdopodobniej w ostatniej chwili. Czy gdyby liderzy Platformy zaproszenia jednak dostali, to wybraliby się do Gliwic? - Ta impreza obrosło już swoją historią i dlatego nie wchodzi to w rachubę - odpowiada sekretarz generalny partii.
Organizatorzy i uczestnicy, którzy potwierdzili przybycie, zgodnie deklarują, że nie jest to rozłamowe spotkanie. - To jedna z zainicjowanych przeze mnie debat nad projektem programu Platformy przygotowanym przez gabinet cieni -mówi Rokita. I dodaje: - Zapowiadaliśmy z Gowinem i Śpiewakiem, że będziemy chcieli taki cykl debat w Polsce odbyć przed konferencją programową partii. I jedna z nich będzie w Gliwicach.
Prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz poinformował, że zaprosił na spotkanie ponad 80 osób. - Będzie to konferencja polityków i działaczy ze środowisk liberalnych i konserwatywnych. Chcemy rozmawiać na temat wizji programowej dla PO - mówi. Skąd taki pomysł? - Chcemy przygotować się do dyskusji na majowy kongres programowy partii. Powinien się zmienić sposób zarządzania partią. W tej chwili rządzi w niej aparat, a nie wszyscy członkowie. PO musi mieć jasny program i wypowiadać się w bieżących sprawach - dodaje Frankiewicz.
Wielu zaproszonych, którzy potwierdzili przyjazd, pod wpływem nacisków kierownictwa PO chce zrezygnować. Nie będzie prawdopodobnie Śpiewaka, bo wyjeżdża w zagraniczną delegację. Jeszcze w styczniu organizację spotkania poparł Jerzy Buzek, ale dzisiaj dystansuje się od niego. - Zależało mi na poważnej debacie, której w naszym życiu publicznym brakuje. W żadnym przypadku nie miała to być inicjatywa rozłamowa. Docierają do mnie sygnały, że spotkanie wzbudza wielkie kontrowersje, a to nie służy powadze dyskusji. Dlatego po powrocie do kraju podejmę decyzję, czy wezmę udział -mówi były premier. -Nie może być jednak tak, że gdziekolwiek pojadę, tym bardziej na swój Śląsk, jest to komentowane w kontekście nowej partii. Nie mogę bez przerwy tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem -dodaje Buzek.

